Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Ćwielong: To nie było łatwe zwycięstwo
Data publikacji: 29-11-2009 18:12Piotr Ćwielong zagrał całe spotkanie w barwach Białej Gwiazdy przeciwko Odrze. „Dzisiaj graliśmy może nie super mecz, ale dobry i to wystarczyło, żeby zwyciężyć. Z tego się najbardziej cieszymy” – mówił „Pepe” po meczu.
„Nigdy nie spodziewaliśmy się, że będzie łatwo, bo Wisła zawsze ma tu ciężko. Ale dobrze, że te wszystkie strzały wpadały od razu do siatki, bo tak naprawdę do ustawiło mecz. Nie było to łatwe zwycięstwo” – podsumował rywalizację z Odrą napastnik krakowskiej Wisły, Piotr Ćwielong. „Jutro w szatni będzie już luźniej, bo wiadomo, że trochę nerwowości te dwa ostatnie spotkania wprowadziły” – powiedział „Pepe”.
Przed rozpoczęciem spotkania Wiślacy ustawili się na boisku w kółku i spędzili tak dłuższą chwilę, mówiąc coś sobie. „Każdy mobilizował siebie. Przegraliśmy te dwa mecze i każdy chciał pokazać, że jesteśmy drużyną i że nie jest tak źle w Wiśle, jak wszyscy mówią” – przyznał Ćwielong. Po końcowym gwizdku drużyna podeszła do sektora zajętego przez sympatyków Wisły. „Kibice wołali, żebyśmy podeszli, więc tak zrobiliśmy. Przybiliśmy piątki i tyle. Cieszy to, że kibice za nami jeżdżą. Wiem o tym, że ciężko będzie nam odzyskać ich zaufanie po derbach” – mówił zawodnik, który dodał, że nie wie, co odpowiedzieć fanom, którzy ciągle przypominali o porażce sprzed tygodnia. „Jako cała drużyna zagraliśmy kiepski mecz. Dzisiaj graliśmy może nie super mecz, ale dobry i to wystarczyło, żeby zwyciężyć. Z tego się najbardziej cieszymy” – stwierdził.
Wisła na półmetku rozgrywek jest liderem tabeli, ale zdaniem Piotra Ćwielonga krakowianie na pewno nie mogą czuć się już mistrzami. „Nawet po tej rundzie widać, że wszystkie drużyny chcą walczyć z Wisłą o tytuł mistrza Polski, więc zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie ciężko” – podkreślał.
Za tydzień Białą Gwiazdę czeka wyjazdowy bój o zwycięstwo z chorzowskim Ruchem. „Mogę powiedzieć, że interesują nas tam tylko trzy punkty” – zapewniał Ćwielong. „Pepe” grał przez kilka sezonów w Ruchu, więc dla niego będzie to powrót na Cichą. Jakiego przyjęcia przez kibiców gospodarzy się spodziewa? „Zobaczymy. Ciężko powiedzieć. Wiem, że zostawiłem tam dużo zdrowia. Dwa razy ratowaliśmy ten klub przed spadkiem, wychowałem się w tym klubie, więc zobaczymy. Nie ode mnie to będzie zależało” – odpowiedział piłkarz.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















