Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Ćwielong: Nowe doświadczenie
Data publikacji: 13-10-2009 17:02Piotr Ćwielong w niedzielę zagrał w reprezentacji U23 przeciwko Portugalii. Zawodnik Białej Gwiazdy podkreśla, że było to dla niego nowe doświadczenie, które może zaprocentuje w przyszłości. Teraz jednak zaczyna już myśleć o meczu z Lechem Poznań.
Jak wrażenia po meczu reprezentacji U23?
Rozegraliśmy fajny mecz. To na pewno było dla mnie jakieś nowe doświadczenie. Wydaje mi się, że wynik też jest dobry, bo nie graliśmy z Walią, ale z Portugalią, w której występują piłkarze grający w europejskich klubach.
Taki mecz to gra na wyższym poziomie niż w Ekstraklasie?
Jako cała reprezentacja zmierzyliśmy się z dobrym przeciwnikiem. Mogliśmy porównać siebie z niezłymi zawodnikami. Nie wypadliśmy słabo, bo oba zespoły miały szansę na przechylenie szali wygranej na swoją stronę.
Myślisz, że występ w meczu przeciwko Portugalii pomoże ci w walce o miejsce w pierwszym składzie w Wiśle?
O to miejsce walczę na każdym treningu. Pokazuję trenerowi, że jestem gotowy do gry w pierwszym składzie. Cieszę się, że trener we Wrocławiu postawił na mnie od pierwszej minuty, a ja odpłaciłem się za to bramką. Wszystko więc idzie w dobrą stronę.
Czy twoim zdaniem stworzenie reprezentacji U23 miało sens?
Ja cieszę się, że jestem w tej reprezentacji. Patrząc na pierwszą reprezentację, to po poprzednim meczu kadry U-23 Polczak i Pawelec przeszli do niej. Jest więc nadzieja, że kiedyś można dostać powołanie do pierwszej reprezentacji. Za miesiąc gramy kolejny mecz, tym razem z reprezentacją Anglii. Jeśli wiec Anglia ma drużynę do 23 lat, to pewnie na coś się taka kadra przydaje.
Jako pierwszy z reprezentantów wróciłeś już do Krakowa. Zacząłeś już więc myśleć o meczu z Lechem?
Tak. Wszyscy żyją tym meczem, bo można powiedzieć, że jest to hit tej rundy. Przez ten tydzień będziemy robić wszystko, żeby dopracować szczegóły i dzięki temu zyskać kolejne trzy punkty.
A większym hitem nie będzie na przykład rewanżowe spotkanie z Ruchem, który teraz jest wiceliderem?
Wydaje mi się, że do czasu, gdy zagramy mecz rewanżowy z Ruchem, jego pozycja w tabeli będzie już niższa. Drużynami, które będą chciały nas pokonać i odebrać nam mistrzostwo, są Lech i Legia. Musimy wszystko robić, żeby uzyskać jak największą przewagę nad nimi i dzięki temu mieć spokojną zimę.
Wiele osób mówi, że jeśli pokonacie Lecha, to on nie będzie miał już szans na walkę o mistrzostwo Polski. Zgodzisz się z tym?
Jeśli wygramy, będziemy mieli już 14 punktów przewagi nad Lechem i będziemy w komfortowej sytuacji. Na pewno nie można jednak nikogo lekceważyć, bo w poprzednim sezonie w pewnym momencie mieliśmy już siedem punktów straty do Lecha, a ten dystans spokojnie odrobiliśmy. My więc musimy w każdym meczu dawać z siebie wszystko i walczyć o trzy punkty.
Mariusz Pawełek po meczu ze Śląskiem powiedział, że wolałby, żeby wasi przeciwnicy nie tracili punktów, bo dzięki temu cały czas będziecie musieli się koncentrować na każdym meczu. Co ty na to?
Na pewno ciekawej jest, gdy wszystkie drużyny mają podobną ilość punktów. Wtedy w każdym meczu jest „sprężarka”. Jeśli przewaga będzie duża, to jakieś rozluźnienie może się wkraść. My na razie spokojnie pracujemy nad tym, żeby nasza przewaga nad przeciwnikami była jak największa. Robimy to nie z myślą o punkach, ale o tym, żeby tytuł pozostał w Krakowie.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















