Strona główna » Aktualności » Ćwielong: Nie ustępowaliśmy walką

Ćwielong: Nie ustępowaliśmy walką

Data publikacji: 21-04-2010 09:01



„Nawet nie wiem, czy oddaliśmy strzał na bramkę Mariusza, więc ciężko mówić o wyrównanej grze. Walką nie ustępowaliśmy jednak Wiśle” – stwierdził po meczu przeciwko byłym kolegom z boiska, Piotr Ćwielong.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Gdybym strzelił bramkę, to byłby fajny powrót. Patrząc realnie – przegraliśmy ten mecz. Wisła dobrze grała piłką i na pewno miała więcej sytuacji” – uzupełnił eks-Wiślak. 

Popularny „Pepe” został wystawiony na szpicy przez trenera Tarasiewicz i jako ten najbardziej wysunięty napastnik nierzadko miał przed sobą dwóch obrońców Wisły. „Taka rola. Musiałem walczyć z Arkiem i Marcelo i takie miałem zadania. Myślę, że parę razy udało mi się uwolnić, ale co z tego, jeśli przegrywamy” – tłumaczył.

Napastnik Śląska wierzy, że jego nowy zespół będzie w stanie złapać kontakt z czołówką ligi i ma świadomość nadchodzących zmian na lepsze. Czy jednak obecnie możliwe jest porównanie poziomu sportowego Śląska i Wisły? „Indywidualnościami Wisła nas przewyższa, bo ma kilku takich zawodników, którzy od naszych niektórych są lepsi, ale myślę, że z czasem to się wszystko zmieni” – stwierdził Ćwielong. „Tu też będzie budowania dobra drużyna i myślę, że z każdym sezonem będziemy rywalizować z tymi najlepszymi” – dodał.

Obecnie jednak podopieczni Ryszarda Tarasiewicza nie mają nawet jeszcze zagwarantowanego pewnego bytu w Ekstraklasie.„Spokojnie. Nie zaprzątamy sobie tym głowy, że możemy spaść, ponieważ jedno zwycięstwo i będziemy w komfortowej sytuacji” – bronił drużynę „Pepe”. „Gramy teraz praktycznie, co trzy dni i będziemy robić wszystko, by wygrać. W tej rundzie jeszcze nie wygraliśmy. Śląsk jeszcze nie miał takie passy” – kontynuował.

Piłkarz śląskiej ekipy z szacunkiem wypowiada się o nowym trenerze. Szczególnie docenia dobry kontakt, jaki Ryszard Tarasiewicz ma z całą drużyną. „To jest człowiek, który dobrze żyje z szatnią, z zawodnikami. Grał dobrze w piłkę i czuje ten klimat, dlatego jest takim trenerem. Myślę, że nam w Śląsku to bardzo odpowiada” – zauważył „Pepe”.   

A czy Piotr Ćwielong utrzymuje nadal kontakt z piłkarzami krakowskiej Wisły? „Z Tomkiem Jirsakiem czy Wojtkiem Łobodzińskim pogadamy sobie czasem, ale nie ma już takiego koleżeństwa, gdy jeszcze byłem w Krakowie. Na pewno jest inaczej” – odpowiedział.

Daniel Kołeczek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony