Strona główna » Aktualności » Ćwielong: Chciałem mu się przypomnieć

Ćwielong: Chciałem mu się przypomnieć

Data publikacji: 02-10-2010 15:14



Piotr Ćwielong znowu zagrał przy Reymonta 22, ale tym razem nie udało mu się strzelić gola. „Temu Pawełkowi chciałem strzelić bramkę, niestety, nie udało się” – mówił po spotkaniu „Pepe”.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Cieszycie się z punktu, czy mieliście nadzieję na wygraną w Krakowie?
Przed meczem myślę, że bralibyśmy w ciemno ten punkt. Wiadomo – Wisła u siebie rzadko przegrywa czy remisuje. Wiem o tym, że Wisła też nie jest w jakiejś super formie, dlatego przyjechaliśmy tutaj walczyć. Szkoda, że z tych kontr, które wyprowadzaliśmy, żadnej nie wykorzystaliśmy. Zabrakło może zimnej krwi. Wisła gra piłkę ofensywną i gra atakiem pozycyjnym. Ma do tego zawodników. Ale co z tego, że byli długo przy piłce, jak tak naprawdę nie stworzyli wielu sytuacji.

Uważasz, że wynik jest sprawiedliwy?
Myślę, że tak, chociaż groźniejsze sytuacje to my stwarzaliśmy, a nie Wisła.

Ty miałeś jedną z najlepszych okazji do zdobycia gola.

Tak, zgadza się. Temu Pawełkowi chciałem strzelić bramkę, niestety, nie udało się. To mój dobry przyjaciel. Można powiedzieć, że z nim trzymałem się najbardziej, kiedy byłem w Wiśle. Chciałem mu strzelić gola, żeby tak się mu przypomnieć (śmiech).

Jak ocenisz pierwszy tydzień z nowym trenerem?
Już wcześniej miałem tę szkołę w Ruchu Chorzów, kiedy trenował nas Marek Wleciałowski. Ja bardzo dobrze się czułem poprzez te treningi, które on preferował. Teraz mamy dwa tygodnie przerwy, jedziemy na tygodniowy obóz. Na pewno tam ciężko popracujemy i będziemy chcieli dobrze przygotować się do meczu z Polonią Warszawa.

Myślisz, że ten remis z Wisłą będzie takim początkiem wędrówki Śląska w górę tabeli?

Bardzo bym chciał. Myślę, że w tych meczach, które przegraliśmy, nie zasługiwaliśmy na porażki. Fajnie tutaj zremisować. Dobrze byłoby jeszcze wygrać u siebie. Pokazalibyśmy tym, że wyszliśmy już z dołka, bo ten remis to dobry początek.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony