Strona główna » Aktualności » Craven Cottage niezdobyte

Craven Cottage niezdobyte

Data publikacji: 03-11-2011 22:58



Wisła Kraków nie będzie miło wspominała setnego meczu w europejskich pucharach. W rewanżowym spotkaniu z Fulham Biała Gwiazda przegrała 1:4. Honorowe trafienie dla piłkarzy krakowskiej drużyny zaliczył Andraż Kirm.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Spotkanie na Craven Cottage rozpoczęło się od naprawdę mocnego uderzenia. W ciągu pierwszych 10 minut 20 000 widzów obejrzało aż dwa gole. Najpierw w 5. minucie Sergeia Pareikę pokonał Damien Duff, a cztery minuty później po podaniu Łukasza Garguły strzał na bramkę Marka Schwarzera oddał Andraż Kirm, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki.

Po tak piorunującym początku spotkanie się trochę uspokoiło, ale Fulham było drużyną, która przeważała na boisku. Tę przewagę podopieczni trenera Martina Jola udokumentowali w 30. minucie, a pięknym golem z woleja popisał się Andy Johnson. Wiślacy próbowali wyrównać, jednak bez efektów. Fulham nie chciało zadowolić się prowadzeniem zaledwie jedną bramką i również próbowało podwyższyć wynik, jednak do przerwy na tablicy wyników widniało nadal 2:1 dla gospodarzy.

Po przerwie z większym animuszem grę rozpoczęła Biała Gwiazda. W ciągu kilku minut po wznowieniu gry goście stworzyli dwie całkiem dobre okazje do strzelenia bramki, jednak odpowiedzi Fulham były zabójcze. W 57. minucie gospodarze zaskakująco rozegrali rzut rożny, po którym swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Andy Johnson, a w 79. minucie po rzucie rożnym głową strzelał Steve Sidwell. Pareiko strzał obronił, jednak wobec dobitki Sidwella był bezradny.

Biała Gwiazda od 60. minuty grała z dwoma napastnikami, bowiem trener Maaskant zmienił Gargułę na Genkowa. Do gry wszedł także Ivica Iliev, zmieniając Daniela Bruda. Genkov w 71. minucie mógł pokusić się o gola, jednak po strzale głową Bułgara piłka poleciała tuż nad poprzeczką. Dziesięć minut później po strzale Kew Jaliensa piłka trafiła w słupek. W 90. minucie Fulham bliskie było strzelenia piątej bramki, ale Sergei Pareiko wykazał się świetną interwencją po strzale Kasamiego.

Wisła, wspaniale dopingowana przez całe spotkanie przez rzeszę wiernych kibiców, z Londynu wraca na tarczy. W drugim spotkaniu grupy K Twente pokonało Odense 3:2. Dzięki temu wynikowi Biała Gwiazda ma nadal szanse, chociaż małe, na wyjście z grupy.
 
Fulham FC – Wisła Kraków 4:1 (2:1)
1:0 Duff 5’
1:1 Kirm 9’
2:1 Johnson 30’
3:1 Johnson 57’
4:1 Sidwell 79’

Fulham FC: Schwarzer – Kelly, Baird, Hangeland, Arne Riise – Duff, Etuhu, Murphy (63’ Sidwell), Dempsey – Johnson (76’ Kassami), Zamora (72’ Frei)

Wisła Kraków: Pareiko – Lamey, Jaliens, Diaz, Paljić – Wilk, Brud (60’ Iliev) – Kirm, Garguła (60’ Genkov), Nunez – Biton (88’ Jovanović)

Żółte kartki: Zamora, Etuhu (Fulham) – Jaliens, Paljić, Diaz (Wisła)
Sędziował: Halis Özkahya (Turcja)
Widzów: 20 319

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony