Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Co słychać u Juniora Diaza
Data publikacji: 02-02-2013 11:14Kto nie pamięta charakterystycznej fryzury Juniora Diaza albo jego sylwetki, która sprawiała wrażenie zbyt chudej jak na zawodowego piłkarza? Warkoczyki odeszły do historii, sylwetka pozostała i radzi sobie całkiem dobrze w Bundeslidze, dokąd Diaz trafił po odejściu z Wisły Kraków.
Ten materiał ukazał się w 148. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz
Obecnie, pochodzący z Kostaryki obrońca, reprezentuje barwy FSV Mainz 05, grającego w niemieckiej ekstraklasie. Na siedemnaście spotkań, które w obecnym sezonie rozegrał jego zespół, Junior wystąpił w jedenastu, zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Były Wiślak zagrał także w dwóch meczach Pucharu Niemiec. „Cieszę się, że trafiłem do Mainz. Panuje tutaj przyjemna i rodzinna atmosfera. Klub jest profesjonalnie zarządzany, co dobrze wróży na przyszłość” – mówi zawodnik. Włodarze Mainz mogą mieć powody do zadowolenia, bo na półmetku rozgrywek ich drużyna zajmuje w tabeli 7. miejsce z trzema punktami straty do 4. pozycji i z sześcioma do najniższego stopnia podium. Mainz jest także w ćwierćfinale Pucharu Niemiec, w którym w walce o awans do najlepszej czwórki zmierzy się z SC Freiburg.
Spory udział w sukcesach niemieckiej drużyny ma Junior Diaz. Obrońca zadebiutował w ekipie z Mainz w 4. kolejce Bundesligi przeciwko FC Augsburg, a dwie kolejki później po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców. Bramkę zdobył w wygranym przez Mainz 2:0 meczu z Wolfsburgiem. Kolejny dobry występ Kostarykańczyka został zauważony przez europejskich dziennikarzy. W 9. kolejce Bundesligi Mainz podejmowało u siebie zespół z Hoffenheim. Gospodarze wygrali 3:0, hat-trickiem popisał się Ádám Szalai, a Diaz zaliczył asystę przy pierwszym trafieniu Węgra. Obu zawodników docenili wtedy dziennikarze z angielskiej edycji portalu eurosport.com, którzy umieścili ich w europejskiej jedenastce kolejki, obok Lionela Messiego, Cesca Fabregasa czy Cristiano Ronaldo. „Byłem bardzo zadowolony, kiedy się o tym dowiedziałem. To było naprawdę miłe. Ale nie zapominam też o tym, że piłkarza ocenia się przez pryzmat tego, co wnosi do drużyny. W tej kwestii także czytałem pozytywne opinie o mojej osobie, co jest dla mnie bardzo ważne” – podkreśla Diaz.
Junior szybko zaaklimatyzował się w nowej drużynie, także dzięki pomocy jednego z byłych już zawodników Mainz, reprezentanta Polski, Eugena Polanskiego. „Eugen jest świetnym kolegą, pomagał mi, kiedy tu trafiłem. Dzięki temu, że bardzo dobrze zna język hiszpański, a ja potrafię powiedzieć parę słów w języku polskim, mamy dobre relacje. W dalszym ciągu nie znam języka niemieckiego, chociaż poznałem parę słów. Planuję zapisać się na kurs, bo chcę się nauczyć tego języka” – mówi obrońca. „Moja rodzina czuje się tutaj dobrze. Wraz z żoną wychowujemy nasze córki. Jeszcze przed przyjazdem do Niemiec postanowiłem zmienić fryzurę i ściąłem włosy na krótko. Jak żona mnie zobaczyła, to powiedziała, że wyszła za zupełnie innego człowieka” – śmieje się Diaz.
„Często zaglądam na oficjalną stronę Wisły, żeby sprawdzić, co się dzieje w klubie. Mam kontakt z Osmanem Chavezem i za każdym razem proszę go, aby przekazał pozdrowienia kolegom z drużyny, z którymi zżyłem się przez okres, który spędziłem w Krakowie. Wisła jest dla mnie ważna i zawsze tak zostanie. To w Krakowie nabrałem sporego doświadczenia piłkarskiego, także nie da się o tym zapomnieć. Samo miasto też jest dla mnie wyjątkowe, mam tam przyjaciół, a ludzie wykazywali niezwykłą życzliwość” – kończy były Wiślak.
AM & K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















