Strona główna » Aktualności » Co słychać u Dragana Paljicia

Co słychać u Dragana Paljicia

Data publikacji: 28-12-2012 17:30



W lipcu 2012 roku, po dwóch latach spędzonych w Wiśle Kraków, Dragan Paljić podpisał kontrakt z drużyną holenderskiej Eredivisie, Heraclesem Almelo. Jak wiedzie się byłemu zawodnikowi Białej Gwiazdy w nowym klubie i czy pamięta o Krakowie i Wiśle? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w naszym materiale.

Fot. Maks Michalczak/archiwum Fot. Maks Michalczak/archiwum

Ten materiał ukazał się w 146. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz

Almelo to niespełna 80-tysięczne miasto w Holandii, położone około 30 km od Enschede. „Mieszkam z rodziną w wynajętym domu z ogrodem niedaleko stadionu Heraclesu, ale mój syn chodzi do międzynarodowej szkoły w Enschede – to tylko 20 minut drogi samochodem. Teraz, korzystając z przerwy w meczach, wyjechaliśmy na trochę do Niemiec” – powiedział Dragan.

 Po przejściu do nowego klubu, Dragan od razu wskoczył do składu. W pierwszych pięciu spotkaniach nowego sezonu Heracles wywalczył jednak tylko cztery punkty i trener Peter Bosz zdecydował się na zmiany. „Zagrałem w tych wszystkich spotkaniach jako lewy obrońca. Niestety, nie wygrywaliśmy i trener postanowił zmienić nasze ustawienie – zostawił trójkę obrońców, a wzmocnił linię pomocy. Przyniosło to efekt, ale ja straciłem miejsce w składzie” – przyznał Paljić. W osiemnastu meczach drużyna z Almelo zgromadziła 20 punktów i zajmuje w tabeli Eredivisie dziesiąte miejsce, ale Dragan nie jest zadowolony ze swojej sytuacji,  bowiem zagrał tylko w siedmiu ligowych spotkaniach. „Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Pracuję ciężko na treningach, jak zawsze, i nie tracę wiary oraz nadziei na zmianę na lepsze” – mówił piłkarz z właściwym sobie optymizmem.

 Serb nie zapomina o swoim byłym klubie i kolegach, z którymi łączy go wiele wspomnień. „Jasne, że ja i moja rodzina tęsknimy za Wisłą! Spędziliśmy w Krakowie cudowne chwile. Zdobyłem z Wisłą mistrzostwo Polski, graliśmy w europejskich pucharach – tego się nie zapomina. Zwłaszcza mój pierwszy sezon był wspaniały. Nadal utrzymuję kontakt z chłopakami z drużyny, głównie z tymi pochodzącymi z Bałkanów. Dzwonimy do siebie i oczywiście rozmawiamy o tym, co się dzieje w klubie. Szkoda, że teraz Wisła przeżywa takie trudne chwile, ale wierzę, że wkrótce zmieni się to na lepsze” – kontynuował Dragan. „Mam też kontakt z trenerem Maaskantem i Andrażem Kirmem, w końcu dzieli nas tylko godzina drogi. Ostatnio widziałem się też z trenerami Moskalem i Bahrem, którzy przyjechali do Groningen na staż. Kaziu Moskal dostał ode mnie w prezencie moją koszulkę Heraclesu” – wspominał spotkania z byłymi Wiślakami.

Na razie Dragan nie wie, kiedy będzie mógł odwiedzić Kraków. „Chciałbym obejrzeć mecz Wisły. Może uda mi się przyjechać w lecie. Na pewno zrobię to najszybciej, jak to tylko będzie możliwe” – zapewnił. Na koniec rozmowy obrońca złożył fanom Białej Gwiazdy angielsko-polskie życzenia noworoczne, do których i my się dołączamy: „Happy New Year for the best kibiców in piękna Polska!”.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony