Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
CLJ: Wisła minimalnie gorsza w derbach
CLJ: Wisła minimalnie gorsza w derbach
Data publikacji: 02-04-2017 13:50Niestety piłkarzom Wisły nie udało się powtórzyć wyczynu sprzed tygodnia, kiedy to rozstrzelali Neptuna Końskie. Tym razem z dużo wyżej notowanym rywalem - AS Progresem Kraków musieli przełknąć gorycz porażki.
Fot. Przemek Marczewski
Oba zespoły od początku spotkania starały się narzucić wysokie tempo, ale niewiele z tego wynikało i w efekcie w pierwszych minutach piłka najczęściej znajdowała się w okolicy środkowej linii boiska. Podopieczni Mariusza Jopa chcieli prowadzić grę, wymieniać podania na połowie rywala, ale AS Progres skutecznie zamurował bramkę, a w dodatku wyprowadzał groźne kontry. Trzeba było więc wykazać się koncentracją i cierpliwością.
W końcu konkrety
Mecz rozkręcił się na dobre dopiero pod koniec pierwszej połowy. Najpierw znakomitą okazję miał Adrian Grzybek, który dość nieoczekiwanie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem przeciwnej drużyny. Chyba jednak sam Wiślak był zaskoczony, że spotkanie oko w oko z golkiperem przyszło mu tak łatwo, bo huknął niemal prosto w niego. Później Biała Gwiazda spróbowała szczęścia przeprowadzając akcję na lewej flance, ale ponownie Ciężkowski pokazał wysokie umiejętności i goście musieli obejść się smakiem.
Zdecydowanie najlepszą okazję do wyjścia na prowadzenie mieli jednak piłkarze Akademii Sportu, którzy ładnie wymienili kilka podań pod polem karnym Wisły. Ostatecznie Błażej Radwanek zdołał obrócić się z piłką na 11. metrze i posłał bardzo niewygodne uderzenie po ziemi. Na szczęście futbolówka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Kacpra Chorążkę.
Przyrost emocji
Po zmianie stron po obu stronach można było podziwiać dużo więcej składnych, kombinacyjnych akcji. Więcej było również fauli, ale paradoksalnie to tylko ubogaciło widowisko, bo zarówno Biała Gwiazda, jak i gospodarze nieźle wykonywali stałe fragmenty gry - a emocji dzięki temu było znacznie więcej.
Ich apogeum nastąpiło w 66. minucie, kiedy to Kacper Chorążka sfaulował szarżującego napastnika ekipy z Nowej Huty. Niestety Łukasz Sikora pewnie wykorzystał jedenastkę i od tego momentu Biała Gwiazda musiała szukać choćby remisu. Tego dnia było to naprawdę trudne, bo AS Progres bardzo umiejętnie rozbijał ataki zawodników Jopa. Obrońcy przeciwnej drużyny zaspali właściwie tylko raz, Patryk Plewka wyszedł do prostopadłego podania, strzelił bramkę, ale niestety był na spalonym.
Robić postępy
Szkoda, bo Wisła wcale nie ustępowała tego dnia wyżej notowanemu rywalowi. W dodatku chyba wszyscy ostrzyli sobie zęby na dobry wynik po efektownym zwycięstwie z Neptunem Końskie. Ważne jednak, żeby z przegranej wyciągnąć wnioski i stale robić progres - oczywiście ten wiślacki.
AS Progres Kraków - Wisła Kraków 1:0 (0:0)
Wisła Kraków: Chorążka - Peterka (75’ Korczyk), Rogóż, Świątko, Tracz - Grzybek, Skórski, Plewka, Porębski (82’ Skrzypniak), Słomka - Kociołek (60’ Świętek)
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















