Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
CLJ: Wisła gromi Lecha!
CLJ: Wisła gromi Lecha!
Data publikacji: 15-06-2014 13:00W niedzielnym pojedynku podopieczni trenera Dariusza Marca rozgromili na własnym terenie poznańskiego Lecha 5:1, otwierając sobie drogę do finału Centralnej Ligi Juniorów. Hat-trickiem popisał się napastnik ze stolicy Małopolski, Tomasz Zając, a pozostałe dwa trafienia zaliczyli Żemło oraz Kuczak.
Fot. Adam Koprowski
Od początku pojedynku piłkarze gospodarzy ruszyli ostro da ataku i już w 4. minucie podopieczni trenera Dariusza Marca odnotowali pierwsze trafienie za sprawą Tomasza Zająca. Dwie minuty później Biała Gwiazda prowadziła już dwiema bramkami. Tym razem golkipera Lecha pewnie pokonał ładnym strzałem po długim rogu Kamil Kuczak.
Zobacz zdjęcia z tego spotkania!
W 13. minucie ponownie groźnie zrobiło się pod bramką Szady, lecz Kuczak dał się zatrzymać obrońcom Kolejorza. Chwilę później Wiślacy po raz trzeci skarcili rywala, kiedy to dośrodkowanie z rzutu rożnego na bramkę zamienił Żemło, kierując futbolówkę pod poprzeczkę poznaniaków.
Po pięciu kolejnych minutach goście strzelili pierwszego, i jak się później okazało ostatniego, gola. Mimo iż bramkarz spod Wawelu poradził sobie z uderzeniem Bzdziela, wybijając piłkę przed siebie, to przy dobitce Sanockiego był bez szans. Trzy minuty później Lech mógł pokusić się o kolejne trafienie, bowiem arbiter spotkania dopatrzył się faulu gospodarzy i wskazał na jedenastkę. Na szczęcie dla Białej Gwiazdy na wysokości zadania stanął Mateusz Zając, broniąc rzut karny.
24. minuta przyniosła kolejną ładną akcję Wisły, lecz przy podejmowaniu decyzji nie popisał się sędzia, odgwizdując wcześniejsze przewinienie zawodnika Lecha, mimo że Kuczak znajdował się na pozycję sam na sam z bramkarzem. Siedem minut później ponownie do głosu doszli zawodnicy trenera Marca, lecz nie wykorzystali dogodnej sytuacji, gdyż Kościelniakowi odskoczyła futbolówka.
Kolejne minuty upływały pod naporem Wiślaków, którzy robili wszystko, aby po raz kolejny wpakować piłkę do siatki poznaniaków, jednak próby Kuczaka i Gulczyńskiego nie znalazły drogi do bramki. Sto dwadzieścia sekund przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę meczu Tomasz Zając zdobył czwartą bramkę, mijając golkipera Lecha i umieszczając futbolówkę w siatce. Kolejna akcja również mogła przynieść Wiślakom trafienie, lecz milimetry dzieliły Białą Gwiazdę od szczęścia.
Tuż po zmianie stron Wiślacy odnotowali piąte trafienie. Ponownie bramkarza Kolejorza pokonał Tomasz Zając, posyłając piłkę w długi rok i zaliczając hat-tricka. Po wznowieniu gry kolejne piękne podanie otrzymał Zając, lecz tym razem nie zdołał sięgnąć futbolówki.
W 55. minucie pojedynku na strzał zza pola karnego zdecydował się Kościelniak, ale piłka minęła poznańską bramkę. Dwanaście minut później świetne podanie za obrońców posłał Gulczyński w kierunku Marszalika, ale arbiter uznał, iż Wiślak był na pozycji spalonej.
Końcowe minuty pojedynku to próby zagrożenia bramce Szady, jednak bez skutku w postaci gola. Tuż przed gwizdkiem arbitra kończącym pojedynek Kolejorz próbował dać się we znaki Wiślakom, ale nie zdołał pokonać golkipera spod Wawelu. W odpowiedzi Marszalik znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale nie udało mu się podwyższyć rezultatu pojedynku.
Wisła Kraków – Lech Poznań 5:1 (4:1)
1:0 Zając Tomasz 4’
2:0 Kuczak 6’
3:0 Żemło 14’
3:1 Sanocki 19’
4:1 Zając Tomasz 43’
5:1 Zając Tomasz 46’
Wisła Kraków: Zając Mateusz –Kolanko, Żemło, Bierzało (83’ Kujawa), Szywacz – Kościelniak (36’ Marszalik), Lech, Kamiński (81’ Wójcik), Gulczyński, Kuczak – Zając Tomasz (71’ Bartosz)
Lech Poznań: Szady – Rogala, Banaszak, Wolak, Siwek (54’ Tomaszewski ) – Rymar (80’ Pawlak), Gawron, Gieraszek (54’ Roszczyk), Bzdziel (64’ Tetych), Sanocki – Kurbiel
Żółta kartka: Sanocki, Pawlak (Lech Poznań)
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















