Strona główna » Aktualności » Cleber: Wracam do domu

Cleber: Wracam do domu

Data publikacji: 08-12-2009 11:02



„Na samym początku chciałem podziękować, że klub i prezes klubu otworzyli mi drzwi, abym mógł wrócić z powrotem. Wracam do domu. Dziękuję” – mówił na specjalnie zwołanej konferencji prasowej wyraźnie zadowolony Cleber.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Cleber ponownie przywdzieje trykot z numerem 25. Do drużyny oficjalnie dołączy 1 stycznia, gdy rozpocznie się zimowe okno transferowe.



„Jest to wiadomość bardzo dobra dla klubu. Udało nam się podpisać kontrakt z Cleberem na rok. Cieszymy się, że wraca do nas. Jest piłkarzem bardzo profesjonalnym, który poważnie traktuje swoje obowiązki. Obok roli, do której jest predestynowany, czyli piłkarza, liczymy też, że będzie pełnił także rolę wychowawczą zwłaszcza dla młodych piłkarzy jak Małecki, Leszczak, Czekaj. Liczymy, że ten profesjonalizm będzie dla nich bardzo przydatny” – powiedział na wstępie prezes klubu, Marek Wilczek.



„Mam roczny kontrakt. Zobaczę, jak będę się czuł na koniec tego kontraktu i wtedy zadecyduję, co będzie dalej” – zdradził warunki swojej umowy z Wisłą brazylijski stoper.

Głównym bodźcem, który zadecydował o powrocie Clebera z rosyjskiego Tereka Grozny do Wisły, była rodzina. Piłkarz ma już 35 lat i niewykluczone, że po zakończeniu swojego kontraktu pozostanie w ekipie z Reymonta na innych warunkach i w nowej roli. „Rodzina była podstawą do tego, żebym wrócił do Polski. Mam nadzieje, że w przyszłości będę mógł pracować dla tego klubu. Za wszystko, co dostałem od klubu, mam nadzieję, że będę mógł się odwdzięczyć w innej roli, nie tylko jako piłkarz” – stwierdził.



„W tej chwili wracam i będę musiał walczyć o swoją pozycję w drużynie. Jest Głowacki, Marcelo i Jop i w tej chwili muszę walczyć o swoje miejsce. Trzeba zapomnieć o tym, co do  tej pory zrobiłem w klubie. Wracam jako nowy piłkarz, muszę walczyć o swoją pozycję w klubie. Teraz muszę zacząć wszystko od nowa” – odparł doświadczony zawodnik pytany, jak wyobraża sobie swoją grę w pierwszej jedenastce Wisły.



Swoją przygodę z rosyjskim futbolem Brazylijczyk traktuje jako nowe, kolejne doświadczenie. Okazuje się, że epizod gry w Groznym przypominał jego początki w Krakowie. „Jest mało rzeczy, które uważam w życiu za błąd. Pierwszy raz, kiedy dostałem propozycję, żeby zagrać w Wiśle, to tak naprawdę nic nie wiedziałem o Polsce. Wiedziałem tylko, że tam jest bardzo zimno, jest inny klimat i język. Zaryzykowałem i trafiłem w dziesiątkę. Z Rosją było tak samo. Były dobre i złe rzeczy, więc była to dla mnie, można powiedzieć, lekcja życia” – odpowiadał.



Daniel Kołeczek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony