Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Cikos: Zawsze o tym marzyłem
Data publikacji: 20-05-2011 15:38Dobra gra Erika Cikosa w ostatnich meczach ligowych oraz fakt, że Wisła Kraków zdobyła sobie tytuł mistrza Polski sprawiły, że młody obrońca został zauważony przez selekcjonera reprezentacji Słowacji i otrzymał powołanie na mecz z Andorą.
Spodziewałeś się, że dostaniesz powołanie do pierwszej reprezentacji?
W ogóle o tym nie myślałem. Jest to dla mnie ogromne zaskoczenie.
Miałeś jakieś sygnały, że trener Vladimir Weiss Cię obserwuje i może na Ciebie postawić?
Czytałem w słowackich gazetach słowa trenera, że patrzy na mecze polskiej ligi i że ostatnio dobrze grałem. Wtedy tak pomyślałem, że chyba coś może być na rzeczy. Ale to było takie gdybanie.
W marcu znalazłeś się na liście rezerwowej reprezentacji Słowacji, więc mogłeś się chyba spodziewać, że i teraz będziesz w kręgu zainteresowań selekcjonera?
Myślałem, że będę w szerokim składzie. Ale bycie na tej podstawowej liście jest dla mnie zaskoczeniem. Zawsze o tym marzyłem, od kiedy byłem małym chłopcem. Teraz mam 22 lata i mam nominację do pierwszej kadry. Jestem naprawdę bardzo szczęśliwy.
Liczysz na to, że zagrasz przeciwko Andorze?
Nie wiem.
Znasz osobiście trenera Weissa? Rozmawiałeś z nim kiedykolwiek?
Nie znam go za dobrze, ale kiedyś z nim krótko rozmawiałem.
Czy uważasz, że Twoje ostatnie mecze w Wiśle miały wpływ na powołanie?
Chyba to oraz fakt, że jesteśmy mistrzami. Polska liga jest na pewno mocniejsza od słowackiej. Jestem w mistrzowskiej drużynie, gram dobrze, więc myślę, że to zadecydowało o moim powołaniu. Może trener sobie pomyślał: „O, Wisła jest mistrzem, Cikos gra wszystkie mecze, to dam mu szansę”.
Znasz któregoś z tych piłkarzy, którzy zostali powołani razem z Tobą?
Kilku tak: Roberta Jeża z Górnika Zabrze, Kornela Salatę, z którym grałem w Artmedii. Z reprezentacji do lat 21 znam też Erika Jendriska. On grał wcześniej w Schalke, a teraz jest we Freiburgu. Na szczęście nie jest tak, że przyjadę na zgrupowanie i wszyscy będą dla mnie obcy.
Czujesz tremę przed wyjazdem na zgrupowanie?
Tremy nie ma, ale jeśli będę grał w pierwszym składzie, to na pewno będzie takie napięcie przed meczem.
Wiesz o tym, że trener Weiss otrzymał propozycję pracy w Legii Warszawa?
Czytałem wczoraj, że dostał konkretną ofertę, że myśli o tym i nie wie jeszcze, jaką decyzję podejmie. On mówi, że chce do końca poprowadzić Słowację w kwalifikacjach i potem zobaczy, czy może poprowadzić i reprezentację, i klub.
Słowacja jest na pierwszym miejscu w swojej grupie i ma duże szanse na awans na Euro 2012. Jeśli tak się stanie, to myślisz, że Vladimir Weiss zrezygnuje z prowadzenia reprezentacji?
Myślę, że nie.
Czy według Ciebie da się pracować dobrze, prowadząc jednocześnie i klub, i reprezentację?
Pewnie tak. Już jeden trener tak pracował – Guus Hiddink. W tym samym czasie był trenerem Rosji i Chelsea.
Wybrałeś już sobie numer na koszulce reprezentacyjnej?
Jeszcze nie. Ale jak będzie wolny, to wezmę na pewno 22.
Przez zgrupowanie będziesz miał krótsze wakacje. Nie żal Ci tego trochę?
Marzyłem o tym, żeby zagrać w pierwszym składzie w reprezentacji, więc tylko troszeczkę. Będę miał potem jeszcze dużo wakacji.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















