Strona główna » Aktualności » Cikos: Mogę być zadowolony

Cikos: Mogę być zadowolony

Data publikacji: 12-11-2010 23:28



Obrońca Wisły po raz kolejny pokazał, że lubi i potrafi grać do przodu. Słowak pamięta jednak o swoich głównych zadaniach na boisku. „Rozlicza się mnie za grę w defensywie” – zauważa. Podobnie jak reszcie defensorów Wisły, tak i jemu po meczu humor może dopisywać. „Legia żadnej bramki dzisiaj nie strzeliła, więc mogę być zadowolony” – stwierdza.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Legia grała ostatnio bardzo dobrze. Chyba nie spodziewaliście się tak wysokiego zwycięstwa.
Tak. Myślę, że bardzo ważna była w tym wypadku pierwsza bramka. Tak naprawdę na początku to my mogliśmy stracić gola, a może nawet dwa. Druga bramka tylko dodała nam skrzydeł. Po jej zdobyciu grało się nam zdecydowanie łatwiej.

Czyli to dwie pierwsze bramki zadecydowały o tak efektownym zwycięstwie? Bo wynik chyba nie do końca oddaje to, co działo się na boisku.
Zgadza się. Myślę, że w pierwszej połowie zagraliśmy naprawdę źle. Dobrze, że trafiliśmy przed przerwą i tuż po niej. Dzięki tym bramkom druga połowa była już w naszym wykonaniu znacznie lepsza.

A jak ocenisz swoją grę? Kilka osób, z którymi miałem okazję rozmawiać po meczu, wskazało na Ciebie jako na zawodnika meczu.
Naprawdę? Co mogę powiedzieć, jestem szczęśliwy z tego powodu. Rozlicza się mnie za grę w defensywie, a Legia żadnej bramki dzisiaj nie strzeliła, więc mogę być zadowolony.

Gra w defensywie to jedno, ale Twoja gra w ofensywie także zasługuje na duże uznanie.
Dziękuję (śmiech). Gra do przodu to coś, co naprawdę lubię.

Zawsze grałeś w ten sposób?
Od kiedy tylko pamiętam. Zawsze do przodu.

Tomasz Biegański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony