Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Cikos: Bramka to bramka
Data publikacji: 16-04-2011 00:11Erik Cikos po spotkaniu z GKS-em nie ukrywał, że ta wygrana była potrzebna zespołowi. „Ten mecz był ważny dla nas, podobnie jak zdobyte trzy punkty. Zobaczymy jeszcze, jak jutro zagra Jagiellonia” – podkreślił słowacki defensor.
Ta wygrana była potrzebna Wiśle, zwłaszcza po remisie w Kielcach.
Tak, te trzy punkty były ważne dla nas. Musimy jeszcze poczekać na to, co zrobi Jagiellonia. Zobaczymy.
Nie odczuwaliście braku dwóch kluczowych graczy – Patryka Małeckiego i Radosława Sobolewskiego?
To zawodnicy, którzy znaczą bardzo wiele dla Wisły. Myślę jednak, że w kadrze jest jednak wielu dobrych piłkarzy, którzy mogą zastąpić nieobecnych.
Bełchatów pokazywał, że ewentualny remis byłby dla nich sukcesem, dlatego postawili na defensywę. Trudno grało się Wam przy takich warunkach?
Tak, nie było łatwo dostać się do linii szestnastego metra. Sądzę, że gdybyśmy wykorzystali okazje w pierwszej połowie, potem grałoby się nam o wiele łatwiej i byłoby po meczu. Ale ostatecznie i tak udało się i to jest najważniejsze.
Przy prowadzeniu 2:0 niepotrzebnie straciliście bramkę, bo to wprowadziło trochę nerwowości w boiskowych poczynaniach.
Tak, ponadto Bełchatów po tym miał jeszcze okazję do wyrównania i gdyby im się udało, to dla nas byłaby masakra (śmiech).
Ostatnie trafienie dla Wisły to prezent ze strony Łukasza Sapeli.
Śmiałem się do Czarka, że to jego druga taka fartowna bramka w lidze (śmiech). Ale co tu dużo mówić – bramka to jest bramka.
Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















