Strona główna » Aktualności » Cierzniak: Boli, że nie potrafimy strzelić bramki

Cierzniak: Boli, że nie potrafimy strzelić bramki

Data publikacji: 19-10-2015 12:20



Wisła Kraków bezbramkowo zremisowała z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza w meczu 12. kolejki Ekstraklasy. Był to trzeci z rzędu mecz, w którym piłkarze trenera Kazimierza Moskala nie potrafią odnotować trafienia. Mimo to Radosław Cierzniak nie traci wiary w swoją drużynę.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

„Boli to, że nie potrafimy strzelić bramki. Myślę, że jest to teraz nasz największy problem. Wiadomo, że nie jest fajnie patrzeć w tabelę, jeśli jest się w drugiej części. Meczów jest jeszcze na tyle dużo, że ja bym nie dramatyzował i uważam, że naprawdę gramy dobrze” – twierdzi golkiper Wisły.

W pierwszej połowie serca kibiców Białej Gwiazdy zadrżały, kiedy we własnym polu karnym Cierzniak zagrał do rywala, ale na szczęście sytuację uratował Arkadiusz Głowacki. „Zawahałem się, miałem piłkę na słabszej nodze. Po przyjęciu powinienem ją wybić na aut. Dziękuję Arkowi za to, że uratował mi skórę” – powiedział bramkarz Wisły.
 
W następnej kolejce Wisła zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Jakie perspektywy mają krakowianie przed tym spotkaniem? „Jedziemy tam po trzy punkty. Wiadomo, że jest to ciężki teren i bardzo daleki wyjazd. Myślę, że będziemy dobrze przygotowani do tego meczu i mam nadzieję, że przywieziemy do Krakowa trzy punkty” –  zakończył Radosław Cierzniak.
 
PK
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony