Strona główna » Aktualności » Chrapek: Pozostaliśmy niepokonani

Chrapek: Pozostaliśmy niepokonani

Data publikacji: 24-09-2013 23:10



Zdobywca pierwszej bramki w wygranym meczu z Lechią Gdańsk podkreślił fakt, że skazywana przed sezonem na spadek Wisła pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w lidze.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Michał na początek został zapytany przez dziennikarzy czy rozstrzelał się już na dobre oraz o ocenę dzisiejszego spotkania. „Nie wiem czy się rozstrzelałem, cieszę się przede wszystkim, że dzisiaj wygraliśmy. Ten mecz nie był dla nas łatwy, myślę, że do momentu czerwonej kartki graliśmy przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Dobrze, że potrafiliśmy tę przewagę wykorzystać i po słabym meczu wygrać 3:0” – powiedział.

Michał starał się także analizować duże niedociągnięcia w dzisiejszej grze Białej Gwiazdy. „Przed meczem w szatni motywowaliśmy się, mówiliśmy, że chcemy zagrać lepiej niż z Cracovią, a potem wychodzimy na boisko i wkradają się choćby niedokładne podania. Nie chcemy grać tylko jednej połowy dobrze, a cały mecz. Wydaje mi się, że ten mecz nie zapowiadał się dobrze. Gdyby nie ta czerwona kartka to mogłoby być inaczej. Graliśmy w „przebijankę”, Lechia  starała się grać długimi podaniami, my nie potrafiliśmy utrzymać piłki z przodu. Ta czerwona kartka na pewno sporo zmieniła, dobrze, że potrafiliśmy to wykorzystać. W poprzednim sezonie taki mecz jak dziś pewnie byśmy przegrali, brakowało nam szczęścia, teraz to wszystko się odwróciło, a my temu szczęściu staramy się pomagać” – podsumował.

Michał docenił także dużą rolę Pawła Brożka, który od swojego powrotu do Wisły bardzo pomaga drużynie. „Przy mojej bramce oczywiście była duża zasługa Pawła Brożka, on dużo nam daje z przodu i pokazuje to w każdym meczu i mam nadzieję, że utrzyma tę formę” – powiedział.

Wisła na ten moment pozostała jedyną w Ekstraklasie drużyną, która nie przegrała meczu. Chrapek uważa, że to bardzo ważne. Wypowiedział się także na temat kolejnego spotkania, które w najbliższą sobotę Wisła rozegra w Chorzowie. „Pozostaliśmy niepokonani, to cieszy, tym bardziej, że wszyscy wiemy na co skazywano nas przed sezonem, a my udowadniamy, że ciężką pracą i dobrą grą w meczach (nie mam na myśli dzisiejszego) możemy dobrze wyglądać. Spokojnie dalej pracujemy nad sobą. Teraz chcemy wygrać na Ruchu. Myślę, że z w końcu wygramy na wyjeździe. Przecież ostatni raz wygraliśmy z Koroną Kielce i mamy już dość remisów, chcemy zebrać trzy punkty. Dobrze by było rozpocząć serię zwycięstw” – wyraził nadzieję.

Zapytany o to jak grało mu się dziś ze zmiennikami Stjepanovica powiedział. „Być może z Ostoją jesteśmy trochę bardziej zgrani niż z Michałem, ale z drugiej strony po to jest nas 18 na mecz, abyśmy potrafili i mogli grać z każdym. Dziś ogólnie jako zespół mieliśmy trochę problem z rozegraniem piłki. Byłem trochę zaskoczony wejściem Pawła, myślę, że on też, ale wydaje mi się, że jak na debiut na tej pozycji nie było źle” – podsumował.

Justyna Miąsik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony