Strona główna » Aktualności » Chrapek: Myślałem, że nie trafiłem

Chrapek: Myślałem, że nie trafiłem

Data publikacji: 11-05-2013 18:53



Sobotnie popołudnie przyniosło wiele emocji na stadionie przy Reymonta. Wisła nie dała szans przeciwnikowi, pokonując kielecką Koronę aż 3:0. Jednym z bohaterów meczu został Michał Chrapek – strzelec dwóch bramek dla Białej Gwiazdy.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W końcu wygraliście 3:0. Nie zdarza się to Wiśle zbyt często. Dodatkowo strzeliłeś dwie bramki.
Cieszę się bardzo, że te moje dwa trafienia dały zwycięstwo. Wygraliśmy dziś zasłużenie.
 
Chyba taką Wisłę chcemy oglądać, prawda?
Myślę, że zagraliśmy dziś konsekwentnie. Te sytuacje, które stworzyliśmy, wykorzystaliśmy. Wracając do naszej gry to musimy jeszcze poprawić parę elementów.
 
Dziś byłeś w optymalnej formie? Rzadko strzela się w jednym meczu dwie bramki i wygrywa 3:0.
Kondycyjnie pod koniec spotkania „siadłem” i nawet miałem poprosić o zmianę w 80. minucie. Trener zdjął Rafała Boguskiego. Nie jest to optymalna gra. Wiadomo, dwie bramki strzeliłem, ale stać mnie na więcej.
 
Mówiłeś kiedyś, że brakuje w Twojej grze konkretów: bramek, asyst. Dziś było inaczej.
Akurat dziś tak było, że przy wszystkich bramkach miałem swój udział.
 
Przy drugiej bramce najwyżej wyskoczyłeś do piłki.
Prawdę mówiąc nawet nie widziałem, że padł gol. Wydawało mi się, że nie trafiłem w bramkę. Chciałem wstać i biec do sędziego, by ten podyktował rzut karny. Później „Kosa” powiedział mi, że jednak zdobyłem gola.
 
Z Widzewem nie zagrałeś dobrego spotkania. 
Zdawałem sobie sprawę, że zagrałem słaby mecz z łodzianami i nie miałem ani pretensji do trenera, że mnie zmienił, ani do kolegów z zespołu.
 
Do kadry wraca Czarek Wilk po kartkach, jest Radek Sobolewski. Myślisz, że możesz mieć problem, by wyjść od pierwszej minuty we Wrocławiu?
Ja o tym nie myślę. Trener decyduje, kto gra. Gdy wychodzę na boisko staram się pokazać z jak najlepszej strony.
 
Jak wygląda sprawa Twojego kontraktu z Wisłą?
Umowa kończy mi się w czerwcu, więc rozmowy trwają. Chciałbym zostać w Wiśle.
 
Szkoda, że taki wynik i taka forma pojawia się dopiero na koniec sezonu. Nie jest trochę za późno?
Nie ma co ukrywać, że tak. To jest dla nas dziwny i ciężki sezon. Tak więc takie zwycięstwa bardzo cieszą. W najbliższych meczach chcemy zdobyć jak najwięcej punktów i wychodząc na boisko będziemy zawsze walczyć o trzy punkty.
 
Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 

 



do góry strony