Strona główna » Aktualności » Chorążka: Wisły nie powinno interesować tylko utrzymanie

Chorążka: Wisły nie powinno interesować tylko utrzymanie

Data publikacji: 01-05-2017 16:00



W sobotnie popołudnie, na dzień przed meczem pierwszej drużyny w Ekstraklasie, do walki z Legionistami w ramach rozgrywek grupy wschodniej Centralnej Ligi Juniorów stanęli podopieczni Mariusza Jopa. Wiślacy, mimo zaciętej walki, nie zdołali wywieźć z Warszawy punktów i do Krakowa wrócili na tarczy. Jak porażkę przy Ł3 skomentował Kacper Chorążka i jakie nadzieje wiąże z nowym kontraktem?

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Spotkanie przy Łazienkowskiej było w tym roku czwartym, w którym młodzi Wiślacy stracili bramkę z rzutu karnego. Czy golkiper Białej Gwiazdy zamierza zdyscyplinować w jakiś sposób kolegów? „Wszystkie błędy omawiamy wspólnie w szatni. Przegraliśmy jako zespół. Przyjechaliśmy tutaj jako Wisła i ponieśliśmy porażkę jako Wisła. Błędy w piłce się zdarzają, ale musimy się odbudować i za tydzień wygrać z GKS-em Bełchatów” - rozpoczął Chorążka.

„Jesteśmy przyzwyczajeni do gry z rywalami o lepszych atrybutach fizycznych. Naszą ekipę cechują przede wszystkim dobre tempo, zwinność oraz krótkie, celne podania. Legia była drużyną nieco lepszą w kilku aspektach i przez to wygrała” - kontynuował.
 
Nowy kontrakt, nowe cele
 
W piątek młody bramkarz parafował roczną umowę z opcją przedłużenia z Wisłą Kraków. Dla 18-latka propozycja pozostania po Wawelem to wynik dwóch czynników - ciężkiej pracy ze strony samego zawodnika oraz troski klubu o obsadę w bramce w najbliższych latach. „Chociaż wszystko zależy od mojej postawy na treningach to wierzę, iż uda mi się zostać przy Reymonta na znacznie dłużej niż tylko rok. To wielka nobilitacja otrzymać kontrakt od Wisły Kraków. Większości chłopaków kończą się umowy i jestem szczęśliwy, że pion sportowy docenił mnie w ten sposób. Będę ciężko pracować, aby udowodnić swoją wartość, a ostatecznie zadebiutować w pierwszej drużynie”.
 
Walczyć do końca
 
Chociaż myśli zespołu o włączeniu się do walki o miejsca premiowane grą w finałach Centralnej Ligi Juniorów odpłynęły kilka kolejek temu, podopieczni trenera Jopa nie poddają się i wciąż dążą do zajęcia wysokiej pozycji na koniec sezonu. „Zacznijmy od tego, że Wisły Kraków - niezależnie od tego, czy bierzemy pod lupę juniorów starszych, trampkarzy, czy seniorów - nie powinno interesować utrzymanie, ale rywalizacja o najwyższe cele. Oczywiście, musimy uważać na to, by nie tracić w głupi sposób punktów. W każdym spotkaniu gramy o zwycięstwo i chcemy piąć się w tabeli”.
 
„Dla trenera najważniejszy jest rozwój poszczególnych zawodników, bo prawdopodobieństwo, iż w przyszłości w seniorach zagra ta sama jedenastka, co w juniorach starszych jest bardzo niewielka. Trzeba walczyć o swoje, starać się i pokazywać się z dobrej strony - to klucz do sukcesu” - zakończył golkiper Białej Gwiazdy.
 
Rozmawiał Przemysław Marczewski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony