Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Chavez: Duch walki jest obecny
Data publikacji: 01-05-2011 11:34W meczu przeciwko Górnikowi Osman Chavez dwoił się i troił, by zapobiec utracie bramek przez Wisłę. Honduranin wielokrotnie wychodził zwycięsko z pojedynków z zabrzanami, nie zdołał jednak uchronić Białej Gwiazdy przed drugą z rzędu porażką. Mimo kiepskiej passy drużyny, Chavez nie dopatruje się w grze wiślaków oznak kryzysu. „Można się martwić, jeśli na przykład drużyna traci ciągle piłkę, gra źle. My nie tracimy w meczu wielu piłek, prowadzimy grę. Duch walki jest ciągle obecny” – ocenił obrońca.
Wisła gra teraz słabiej czy macie po prostu mniej szczęścia niż we wcześniejszych pojedynkach?
Trochę szczęścia na pewno nam brakowało. Przegraliśmy mecze, w których graliśmy nieźle, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. A przeciwnicy strzelali bramki, a przecież o to w piłce chodzi. Czy mogę powiedzieć, że graliśmy słabiej? Byliśmy często przy piłce, prowadziliśmy grę. Ale z przodu brakowało nam tego co się nazywa „golem”. Kiedy strzelasz, drużyna przeciwna musi grać inaczej, musi się otworzyć. Jeśli nie ma bramek, przeciwnik gra cały czas w ten sam sposób.
Czy można już mówić o kryzysie Wisły?
Myślę, że nie można jeszcze mówić o kryzysie. Gramy tak samo na wyjeździe i u siebie. Można się martwić, jeśli na przykład drużyna traci ciągle piłkę, gra źle. My nie tracimy w meczu wielu piłek, prowadzimy grę. Duch walki jest ciągle obecny. Musimy iść tą samą ścieżką pomimo porażek, które się przytrafiają. Bardziej niż kiedykolwiek musimy zjednoczyć się jako drużyna. Odrzucić to, co złe w naszej grze i skupić się na pozytywach. Trzeba się podnieść w kolejnym meczu, strzelić wreszcie bramkę.
Jak oceniasz Daniela Sikorskiego? Stoczyliście dzisiaj mnóstwo pojedynków.
To trudny przeciwnik, ma spore umiejętności, jest też szybki. Walka była twarda, jak zawsze kiedy obrońca i napastnik dają z siebie wszystko.
Tomasz Biegański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















