Strona główna » Aktualności » Cebanu: Wszyscy zawiniliśmy

Cebanu: Wszyscy zawiniliśmy

Data publikacji: 31-10-2009 00:15



„Wszyscy w jakimś procencie zawiniliśmy” – przyznał po meczu z Koroną Ilie Cebanu, który w Kielcach wpuścił dwa gole.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Akurat dobrze, że teraz takie bramki wpadły, kiedy mieliśmy trzybramkową przewagę. Musimy się zastanowić i w następnych meczach takich błędów nie robić. Pierwsza bramka była bardzo łatwa. Wyszli jednym podaniem dwóch na jednego. A przy drugiej bramce był niepotrzebny faul w pobliżu pola karnego, ja troszeczkę nie miałem szczęścia, bo piłka odbiła się od słupka, no i nie było asekuracji. Wszyscy w jakimś procencie zawiniliśmy. Trzeba na spokojnie to przeanalizować i w następnych meczach podchodzić do takich momentów bardziej skoncentrowanym” – mówił po meczu Ilie Cebanu, bramkarz Wisły.

„Na pewno nikt nie chciał stracić bramki, każdy chciał wygrać najwyżej, jak się da. Niestety, straciliśmy bramkę, ale z tego też można się czegoś nauczyć. Nie zawsze da się grać tak, jak się chce. Wiadomo, że my więcej pomogliśmy Koronie w strzeleniu tych bramek niż Korona sama zagrała tak dobrze” – dodał Mołdawianin.

Cebanu w bramce Białej Gwiazdy zastąpił kontuzjowanego Mariusza Pawełka. „Każdy mecz to nowe doświadczenie i po każdym meczem ma się więcej pewności siebie, ogrywa się z zawodnikami pierwszej drużyny. Bo trening a mecz to inna bajka. Cieszę się, że gram. Wiadomo, że życzę Mariuszowi jak najszybszego powrotu do zdrowia. Może te mecze pomogą mi w przyszłości podjąć tą rywalizację o numer 1” – zaznaczył piłkarz.

W drugiej części meczu na trybunach stadionu w Kielcach było niespokojnie. Za plecami Ilie Cebanu co chwilę rozlegały się wybuchy petard, które fani Korony rzucali w sektor kibiców Wisły. „Nie przeszkadzało mi to. Jesteśmy od grania, w każdych warunkach. Popatrzyłem na sędziego, jaką podejmie decyzję. Pokazał, żeby grać dalej, więc graliśmy dalej” – powiedział o tej sytuacji Cebanu.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony