Strona główna » Aktualności » Cantoro: Taka jest piłka

Cantoro: Taka jest piłka

Data publikacji: 15-05-2010 22:03



Mauro Cantoro po meczu z Wisłą podkreślał, że spadek z ligi to dla niego sportowy ból. „Niestety nie udało się wykonać naszego zadania. Porażka boli” – powiedział pomocnik wodzisławskiej Odry.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Przed startem rundy wiosennej mówił Pan, że zdecydował się Pan na Odrę, bo utrzymanie ligi dla Wodzisławia to prawdziwe wyzwanie.
Tak było, ale nie udało się i bardzo mnie to boli. Wisła tez dziś miała zostać mistrzem i nie udało się osiągnąć tego celu. Trudno, taka jest piłka.

Czego brakło Odrze Wodzisław, aby pozostać w piłkarskiej elicie?
Myślę ze doświadczenia. Odra momentami grała dobra piłkę – z Ruchem Chorzów prowadziliśmy, ale ostatecznie przegraliśmy. Podobnie było w Lubinie, ze Śląskiem dwa razy prowadziliśmy i również zanotowaliśmy przegraną. To były  punkty, których drużyna walcząca o utrzymanie nie może tracić.

Nie ma Pan wrażenia, ze brakło Wam zgrania?
Też, oczywiście. Ten zespól potrzebował więcej czasu do pracy. Moim zdaniem Odra potrafiła nieźle zagrać, ale często było tak, ze nie graliśmy zbyt do przodu, jak robią to zespoły walczące o utrzymanie

To Pana największa sportowa porażka?

9 lat byłem z Wisłą, która walczy o mistrzostwo polskie, a teraz na moim koncie spadek. Bardzo chciałem sportowej adrenaliny i w Wodzisławiu miałem ją przez cztery miesiące.  Skończyliśmy niezłym meczem z Wisłą. Dobrze, że na koniec  nie przegraliśmy

Jak Pan sądzi – co stanie się teraz z Odrą?

Nie powinno być tak, ze klub przestaje istnieć. Trzeba zastanowić się, co dalej z zespołem. Sporo zawodników będzie wolnych i w takiej sytuacji trudno będzie budować zespól na pierwszą ligę.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony