Strona główna » Aktualności » Było blisko zwycięstwa, ale jest remis

Było blisko zwycięstwa, ale jest remis

Data publikacji: 18-06-2010 17:58



Słowenia już dzisiaj mogła zapewnić sobie awans do 1/8 finału MŚ. Po pierwszej połowie prowadziła z USA 2:0, jednak rywale w drugiej obudzili się i doprowadzili do remisu, który nie pozwolił Słoweńcom na świętowanie awansu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Amerykanie tylko zremisowali z Anglią 1:1 w pierwszym meczu grupy C, a Słoweńcy przystępowali do meczu z pozycji lidera. Mimo tego faworytem spotkania, rozgrywanego w Johannesburgu, byli piłkarze Stanów Zjednoczonych. Po pierwszych 45 minutach jednak faworyci przegrywali z maleńką Słowenią aż 0:2. Pierwszego gola w 13. minucie zdobył Valter Birsa. Pomocnik słoweńskiej drużyny dostał piłkę na środku boiska, na 25. metrze, odwrócił się z piłką i mocnym strzałem w prawy górny róg umieścił ją w siatce.

W dalszej części pierwszej połowy to Amerykanie osiągnęli przewagę, jednak nie udało im się wyrównać. Najbliżsi zdobycia bramki byli w 41. minucie, kiedy Clint Dempsey zagrywał przed bramkę piłkę z prawej strony, a tą w ostatniej chwili spod nóg nabiegającego na drugi słupek Landona Donovana wybił Miso Brecko. Sytuacja ta zemściła się na amerykańskiej drużynie kilkanaście sekund później. Milivoje Novaković posłał prostopadłą piłkę do Zlatan Ljubijankicia, który wyszedł sam na sam z Timem Howarem i strzałem po ziemi podwyższył wynik na 2:0.

Drugą połowę od mocnego uderzenia zaczęli Amerykanie. W 48. minucie po błędzie Bostjana Cesara, który nie przeciął piłki, doszedł do niej Landon Donovan. Wbiegł w pole karne Słowenii i strzałem z ostrego kąta, pod poprzeczkę, pokonał Samira Handanovicia. W miarę upływu czasu goście tego meczu atakowali coraz groźniej. W 70. minucie Jozy Altidore strzelił mocno wprost w Handanovicia. W 81. minucie bramkarz Słowenii obronił strzał z dystansu Michaela Bradleya, ale minutę później był już bezradny. Altidore przedłużył piłkę, zagraną z głębi pola, do Bradleya, a ten z zimną krwią wykorzystał sytuację, wyrównując stan meczu na 2:2. W 85. minucie piłka po raz trzeci wylądowała w bramce Słowenii po strzale Edu, ale sędzia nie uznał gola, dopatrując się faulu zawodnika amerykańskiej drużyny.

Po dwóch rozegranych meczach Słowenia nadal zajmuje pierwsze miejsce w grupie C z dorobkiem 4 punktów. Stany Zjednoczone zajmują drugą lokatę z 2 punktami, trzecia jest Anglia, czwarta Algieria. Te dwa zespoły zmierzą się ze sobą dzisiaj, w meczu, który rozpocznie się o godz. 20:30.

Słowenia – USA 2:2 (2:0)
1:0 Birsa 13’
2:0 Ljubijankić 42’
2:1 Donovan 48’
2:2 Bradley 82’

Słowenia: Handanović – Brecko, Suler, Cesar, Jokić – Birsa (86’ Dedic), Koren, Radosavljević, Kirm – Ljubijankić (74’ Pecnik, 90' Komac), Novaković

USA: Howard – Cherundolo, DeMerit, Onyewu (80’ Gomez), Bocanegra – Donovan, Torres (46’ Feilhaber), Bradley, Dempsey – Altidore, Findley (46’ Edu)

Żółte kartki: Cesar, Suler, Kirm, Jokić (Słowenia) – Findley (USA)
Sędziował: Koman Coulibaly (Mali)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony