Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Był taki mecz: Klamra „Bogusia”. Wisła - Lech 2:0
Data publikacji: 27-05-2017 10:00Już jutro Wisła Kraków zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań. I choć w tym sezonie krakowianie rozegrali już cztery spotkania z Dumą Wielkopolski, wciąż nie udało im się wygrać. Bilans nie jest jednak o wiele korzystniejszy dla zespołu Nenada Bjelicy, który pokonał Białą Gwiazdę tylko w rewanżowym starciu 1/4 Pucharu Polski. Ku pokrzepieniu serc Wiślaków cofniemy się pamięcią do 1 sierpnia 2015 roku, kiedy to za sprawą piłkarza, który i ostatnio wpisał się na listę strzelców po raz ostatni Lech musiał uznać wyższość drużyny spod Wawelu.
W 3. kolejce Ekstraklasy sezonu 2015/2016 do Krakowa zawitał ówczesny mistrz Polski. Lechici pod wodzą Macieja Skorży do spotkania z Wisłą przystępowali tuż po pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów, w którym to ulegli FC Basel 1:3. Krakowianie, którzy kilka lat wcześniej zademonstrowali jak pokonać Szwajcarów u siebie, mieli na koncie dwa remisy i marzyli o zwycięstwie. Wszystko rozpoczęło się najlepiej, jak tylko się dało. Już w 7. minucie zabójczą akcję wyprowadziła „stara gwardia” - piłkę z głębi pola pod pole karne rywala wrzucił Arkadiusz Głowacki, kapitalnym zgraniem głową popisał się Paweł Brożek, a Rafał Boguski strzałem na raty pokonał Jasmina Buricia. Akcja trzech zawodników, którzy po prawie dwóch latach od tego wydarzenia nadal stanowią o sile zespołu, mogła się podobać i kibicom innych drużyn.

























