Strona główna » Aktualności » Burliga: Wrócić na właściwe tory

Burliga: Wrócić na właściwe tory

Data publikacji: 14-02-2015 13:21



Podczas pierwszej fazy przygotowań do rundy rewanżowej  Łukasz Burliga nabawił się urazu kolana, lecz na szczęście dla piłkarza Białej Gwiazdy mógł wystąpić w pierwszym meczu o punkty. Podopieczny trenera Franciszka Smudy nie krył jednak po ostatnim gwizdku arbitra rozczarowania postawą Wiślaków w Gdańsku.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Rywalizacja z Biało-Zielonymi obnażyła słabe punkty drużyny spod Wawelu. „Zagraliśmy bardzo źle, nie oddaliśmy celnego strzału na bramkę, więc siłą rzeczy nie było szans, aby zdobyć chociaż jedno trafienie. Można powiedzieć, że Lechia wygrywała przebitki, bo tak naprawdę gra była cały czas szarpana, a rywal zbierał drugą piłkę. Myślę, że przeciwnik zasłużenie wygrał 1:0” – analizował przebieg meczu obrońca.

W zespole Białej Gwiazdy nie funkcjonowały skrzydła, które jesienią były widoczne i przynosiły Wiśle korzyści. „Lechia zagrała pressingiem, podeszła wysoko i ciężko było nam wyprowadzić piłkę. Boisko do grania klepką też się nie nadawało. Można powiedzieć, że był to typowy mecz walki, w którym piłka fruwała, najczęściej pod nasze pole karne, bo my rzadko mieliśmy ku temu okazje” – dodał.

Co zdaniem popularnego „Burego” przeważyło o porażce? „Co tu dużo mówić? Nie kleiła się nam gra, w ostatnich dwudziestu minutach zaczęliśmy stwarzać okazje, ale to było za mało. Lechia grała bardzo agresywnie, chcieliśmy podejść do meczu tak samo, ale jak widać, byli lepiej dysponowani od nas i tą siłą nas trochę zmiażdżyli” – zaznaczył.

W najbliższy piątek Wiślacy będą mieć okazję do rehabilitacji, gdyż czeka ich spotkanie z Pogonią Szczecin przed własną publicznością. „Nie można się załamywać, sezon jest bardzo długi, więc trzeba z Pogonią koniecznie wygrać i wrócić na właściwe tory” – zakończył Łukasz Burliga.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony