Strona główna » Aktualności » Burliga: Takie mecze budują atmosferę

Burliga: Takie mecze budują atmosferę

Data publikacji: 24-10-2014 23:30



Wisła Kraków po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:2. Kiedy wiślacy przegrywali już 0:2, wydawało się, że będzie to kolejny mecz przed własną publicznością, który nasza drużyna zakończy bez zdobyczy punktowej.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Piłkarze Białej Gwiazdy zdołali jednak odwrócić losy tej rywalizacji, a duży udział w dzisiejszym zwycięstwie miał Łukasz Burliga, z którym zamieniliśmy kilka słów po meczu. „Najważniejsze jest to, że pomimo trudnej sytuacji zdołaliśmy się podnieść i odwrócić losy tego spotkania” – na gorąco podsumował „Bury”.

Łukasz, w 75. minucie, zdobył gola dającego Wiśle remis i nadzieję.Trybuny też to poczuły. Bramka strzelona przez prawego obrońcę żywo przypominała gole zdobywane przez zawodnika, który przed laty również grał przy Reymonta z numerem 21 na plecach. Tym piłkarzem był oczywiście Tomasz Frankowski. „To bardzo miłe porównanie, ale chyba trochę na wyrost. Tomasz Frankowski zdobył tutaj co najmniej 50 takich bramek , a ja jak na razie jedną. Trochę mi jeszcze do niego brakuje” – z uśmiechem odpowiedział Burliga.

Dla Białej Gwiazdy była to pierwsza ligowa wygrana z Podbeskidziem przy Reymonta. Czy drużyna z Bielska-Białej została więc odczarowana? „Przegrywaliśmy już 0:2 i mogło się wydawać, że to koniec. Nie poddaliśmy się i ostatecznie to my cieszymy się dzisiaj ze zwycięstwa. Takie mecze budują atmosferę w zespole. Podbeskidzie to trudny i bardzo niewygodny rywal, ale chyba w końcu udało nam się przełamać złą passę w pojedynkach z tą drużyną. To ważne, szczególnie w perspektywie spotkania z Koroną, które już za tydzień. W Kielcach możemy spodziewać się bardzo podobnego meczu” – zakończył rozmowę z nami strzelec drugiej bramki dla Białej Gwiazdy.

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony