Strona główna » Aktualności » Burliga: Ta akcja wyszła nam ładnie

Burliga: Ta akcja wyszła nam ładnie

Data publikacji: 25-11-2012 19:51



Łukasz Burliga po sezonie spędzonym na wypozyczeniu w Ruchu Chorzów tym razem wrócił na stadion przy ulicy Cichej jako piłkarz Białej Gwiazdy. „Bury” nie oszczędzał się z byłymi kolegami w walce na murawie, ale zapewnia, że poza boiskiem jest z nimi w dobrych kontaktach.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Po dobrym początku wydawało się, że nie będziecie mieli problemów z Ruchem. Potem jednak coś się zacięło.
Wiadomo, że w Chorzowie gra się bardzo trudno. Co prawda na początku meczu dominowaliśmy na boisku, ale potem mecz przeszedł na stronę Ruchu. Cieszymy się, że wyszły nam kontry. Cieszę się, że wróciłem na Cichą, chociaż na jedno spotkanie, bo kibice w tamtym sezonie byli tu wspaniali.

Wygraną musieliście wyszarpać rywalowi.
Ruch postawił trudne warunki. Wiadomo, że nie jesteśmy w najwyższej formie. Gra nam się ciężko, ciąży też na nas duża presja. Kibice też ostatnio nam nie pomagają. Cieszymy się jednak, że powoli z tego wychodzimy. Dziś wygraliśmy po raz pierwszy drugie z rzędu spotkanie w lidze.

Ty na boisku nie oszczędzałeś zawodników, z którymi grałeś w drużynie w poprzednim sezonie. Oni ciebie zresztą też.
Można powiedzieć, że z wieloma chłopakami z Ruchu jesteśmy przyjaciółmi, ale na boisku nie ma oszczędzania. Czy to Żeljko, czy ja wsadzaliśmy nogę tam, gdzie inni nie wsadziliby głowy. Po meczu jednak nie ma problemu i chętnie spotkam się z nim na przykład na kawę.

Po tym meczu możesz mieć osobistą satysfakcję, bo to ty zaliczyłeś otwierające podanie przy akcji na 1:0.
Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie, że ta akcja wyszła nam tak ładnie. Myślę jednak, że większą zasługę należy przypisać „Bogusiowi”, bo to on zagrał piłkę tak, że Łukasz tylko musiał wykończyć akcję.

Chociaż na lewej obronie nie grasz zbyt często, to jednak grając na tej pozycji często zaliczasz ważne podania.
Ciężej jest mi trochę z wrzutką, ale za to częściej mogę złamać do środka, czy pograć kombinacyjnie. Myślę, że radzę sobie dobrze zarówno na prawej jak i na lewej stronie.

Cel na ostatnie dwa mecze się nie zmienia?
Tak jak już powiedziałem przed meczem ze Śląskiem, chcemy wygrać wszystkie spotkania do końca tej rundy. Mam nadzieję, że będziemy kontynuowali  tą passę.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony