Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Burliga: Starałem się
Data publikacji: 24-03-2010 00:14"Dawałem z siebie wszystko, ale nie wszystko wychodziło jak bym chciał" – mówił po meczu z Lechią obrońca Białej Gwiazdy, Łukasz Burliga.
Po przegranym spotkaniu z Lechią Gdańsk o ocenę straconych bramek pokusił się młody obrońca, Łukasz Burliga: „Pierwsza bramka poszła górą, uprzedziłem Lukjanovsa głową, ale za krótko ją wybiłem. Do bezpańskiej piłki przed szesnastką dopadł Surma i uderzył w długi róg”. Jeśli chodzi o drugą straconą bramkę, to zawodnicy źle byli ustawieni. "Przy drugiej bramce też źle się ustawiliśmy w obronie. Tomek Dawidowski szczęśliwie przerzucił piłkę” – powiedział po meczu.
Burliga nie ukrywał, że był to dla niego trudny meczu. „Pierwszy raz zagrałem na stoperze w ważnym meczu. Starałem się. Dawałem z siebie wszystko, ale nie wszystko wychodziło jak bym chciał. Popełniłem zbyt wiele błędów, ale cóż, taka jest piłka” – dodał „Bury”.
W meczu rewanżowym z Lechią z powodu pauzy za karki nie mogli zagrać Głowacki i Marcelo. W związku z tym trener Henryk Kasperczak w wyjściowej jedenastce wystawił Burligę i Diaza. Mimo eksperymentalnego zestawienia zawodnicy nie mieli problemów z porozumieniem się. „Bariery językowej nie było. Po prostu chcieliśmy grać wysoko. Momentami zbyt wysoko. Lechia utrzymywała się przy piłce, wychodziły im te piłki za linią obrony. Przy trzeciej bramce wydawało mi się, że był spalony, ale to z pewnością pokażą powtórki. To też nas jednak nie usprawiedliwia. Popełnialiśmy dużo błędów”. Młody obrońca dodał również, że dwaj pauzujący obrońcy są bardziej doświadczeni od niego. „Na pewno Arek i Marcelo są bardziej doświadczeni. Ja ostatni mecz zagrałem z Zagłębiem Sosnowiec ponad miesiąc temu. Nie jestem w jakimś rytmie, ale nie chcę się tym usprawiedliwiać. Być może jestem słabszy i muszę jeszcze dużo pracować” – przyznał.
O tym, że Burliga zagra na środku obrony dowiedział się na spacerze. „Rozmawialiśmy na spacerze z trenerem o tym. Ja stwierdziłem, że sobie poradzę, bo na stoperze kilka razy w sparingach jeszcze za trenera Skorży grałem. Jakieś doświadczenie na tej pozycji miałem i jak do tej pory wyglądało to nie najgorzej, a w tym meczu źle się ustawiałem, nie wychodziło mi” – zakończył.
M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















