Strona główna » Aktualności » Burliga: Oby wróciły te miłe wspomnienia

Burliga: Oby wróciły te miłe wspomnienia

Data publikacji: 29-09-2012 18:49



 W sparingu z Piastem Gliwice, rozgrywanym tuż przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych Łukasz Burliga najpierw strzelił gola, a potem doznał kontuzji, która na jakiś czas wyłączyła go z gry. Teraz, przed ligową potyczką z zespołem z Gliwic z „Burym” wspominamy tamten mecz oraz rozmawiamy o rywalizacji z Marko Jovanoviciem.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Jakie masz wspomnienia ze sparingu z Piastem. Są one bardziej słodkie z powodu zdobytego gola, czy gorzkie ze względu na kontuzję?
Wspomnienia na pewno nie są przyjemne, zwłaszcza z tej drugiej połowy. To była dosyć bolesna kontuzja i wydawało się, że czeka mnie długa przerwa. Na szczęście pauzowałem tylko dwa tygodnie i nie zagrałem tylko w jednym meczu Pucharu Polski i jednym spotkaniu ligowym. Skutki tej kontuzji odczuwam jednak do dzisiaj, bo noga mnie pobolewa. Mam jednak nadzieję, że w poniedziałkowym meczu powrócą wspomnienia z pierwszej połowy, kiedy to zdobyłem bramkę. Liczę też, że wygramy to spotkanie, tak samo jak tamten sparing.

Skutki tamtej kontuzji odczuwałeś pod koniec meczu z Lechią, czy to było coś innego?
W tamtym meczu spięło mi łydkę właśnie w tej nodze, w której miałem uszkodzony staw. Ze względu na to, że teraz trochę inaczej obciążam nogę, to być może właśnie pojawił się ten problem w meczu z Lechią. Tak naprawdę wszystko na sto procent w porządku będzie dopiero po przerwie zimowej. Najważniejszej jednak, że daję radę grać, więc chciałbym się przyczyniać do kolejnych zwycięstw Wisły.

W meczu Pucharu Polski w Poznaniu usiadłeś na ławce rezerwowych. Przyglądałeś się w trakcie meczu szczególnie grze Marko Jovanovicia, z którym walczysz o miejsce w składzie?
Oglądałem mecz i patrzyłem na wszystkich tak samo. Cieszę się, że wygraliśmy to spotkanie. Z Marko jest zdrowa rywalizacja, trener decyduje, kto gra. Fajnie, że Marko dobrze zagrał, z nim w składzie drużyna nie straciła gola. To tylko motywuje mnie do cięższej pracy.

Nie boisz się, że dobry mecz Marko w Poznaniu i twoja czerwona kartka w ostatniej minucie meczu z Lechią złożą się na to, że możesz stracić miejsce w składzie?
Wiadomo, że popełniłem błąd, szczególnie przy tej drugiej żółtej kartce, która zaowocowała czerwoną. Na szczęście to wydarzyło sie w doliczonym czasie gry i nie zadecydowało o końcowym wyniku. Ja trenuję, Marko trenuje, on zagrał ostatnio, a o tym, kto wyjdzie w najbliższym meczu, zadecyduje trener. Ja wykonuję swoje obowiązki na sto procent.

Mówisz, że dobra postawa Marko dodatkowo cię motywuje do ciężkiej pracy. Teraz przed każdym treningiem myślisz o tym, że walczysz o miejsce w składzie?
Rywalizacja zawsze dobrze na mnie wpływała. Gdy nie ma się rywala do gry na swojej pozycji, to podświadomie człowiek luźniej pochodzi do pewnych obowiązków. Teraz bardziej się motywuję wręcz do każdego ćwiczenia. Cieszę się więc, że jest Marko, że jest zdrowi i że walczymy o miejsce w składzie na prawej obronie.

Jak zapamiętałeś Piasta z meczu sparingowego, który rozegraliście z tym zespołem?
Chociaż spotkanie skończyło się wynikiem 3:1 dla nas, to pamiętam, że Piast grał dobrze w piłkę, miał sporo sytuacji. W ostatnich meczach ligowych widać, że całkiem fajnie grają. Na pewno na to spotkanie trzeba się będzie skoncentrować na sto procent i dobrać odpowiednią taktykę.

Jesteś zaskoczony dotychczasowymi osiągnięciami Piasta w lidze? Do tej pory drużyna z Gliwic wygrała już trzy mecze.
Muszę powiedzieć, że jestem zaskoczony. Czasem tak się składa, że drużyna ma szczęście i dzięki niemu wygrywa mecze. Ostatnio oglądałem jednak mecz Piasta z Jagiellonią i moim zdaniem był o zdecydowanie lepszym zespołem i zupełnie zasłużenie wygrał to spotkanie. Można chyba powiedzieć, że nikt nie spodziewał się tak dobrej postawy Piasta. To fajnie, bo wróży to ciekawy mecz w poniedziałek.

Zapytam cię jeszcze o bramkarza Piasta, Darka Trelę. Ty z nim grałeś w drużynach młodzieżowych Wisły?
Tak, zgadza się. Grałem z nim w juniorach i w Młodej Ekstraklasie. Właściwie to przez kilka lat byliśmy w tej samej drużynie, chociaż Darek jest o rok ode mnie młodszy. Było widać, że ma potencjał. Teraz bardzo dobrze się prezentuje, trafił już nie raz do jedenastki kolejki. Cieszę się, że się tak rozwinął. Mam jednak nadzieję, że strzelimy mu kilka bramek.

Zdziwiłeś się tym, jak dobrze Trela odnalazł się w Ekstraklasie?
Nie ukrywam, że jestem tym trochę zaskoczony. Oczywiście, uważałem, że Darek potrafi dobrze bronić, ale on przecież najpierw poszedł do Okocimskiego Brzesko do drugiej ligi, potem bronił w Piaście w pierwszej lidze. Nie spodziewałem się, że tak szybko wejdzie do gry w Ekstraklasie i będzie bronił na takim poziomie. Jak widać jednak, jeżeli komuś się chce pracować, to wszystko jest możliwe. Bardzo mnie cieszy, że Darkowi tak dobrze idzie.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 


do góry strony