Strona główna » Aktualności » Burliga: Najwyższa pora wygrać

Burliga: Najwyższa pora wygrać

Data publikacji: 16-05-2014 11:30



Przy okazji spotkań Wisły z Ruchem Chorzów najczęściej do tablicy wywoływany jest Łukasz Burliga, który w drużynie z Górnego Śląska spędził jeden sezon, 2011/2012, i wywalczył z „Niebieskimi” wicemistrzostwo Polski.

Fot. Archiwum Fot. Archiwum

Nie jest to pierwsze spotkanie, w którym obrońca Wisły zagra w Chorzowie przeciwko swojej byłej drużynie. „Zawsze miło się wraca na Cichą. Spędziłem tam fajny sezon, zdobyliśmy wicemistrzostwo i zagraliśmy w finale Pucharu Polski. Było to już jakiś czas temu, więc teraz skupiam się na tym, jak przed każdą potyczką, aby dobrze zagrać i zdobyć trzy punkty. Jest to nam potrzebne w walce o trzecie miejsce”.

Z zespołem „Niebieskich” podopieczni Franciszka Smudy w tym sezonie rozegrali dwa mecze. Rezultaty: remis i porażka przy Reymonta. „Najwyższa pora wygrać. Z Legią wcześniej wygraliśmy i zremisowaliśmy, a ostatnio nadeszła porażka. Mam nadzieję, że z Ruchem stanie się podobnie, ale w drugą stronę”.

Chorzowska drużyna jest objawieniem obecnych rozgrywek, okupując trzecie miejsce w tabeli, cały czas liczy się w walce o grę w europejskich pucharach. „Zespół Ruchu gra w tym roku bardzo dobrze. To u nich częste, że przeplatają gorszy sezon z lepszym. Teraz trafili na ten lepszy okres. Ważna jest osoba trenera Kociana, który poukładał Ruch w drużynę grającą bardzo ciekawą piłkę. Myślę, że jeśli my zagramy to, co potrafimy, tak jak w meczu z Pogonią, to jesteśmy w stanie w poniedziałek wygrać” – ocenia „Bury”.

Zawodnicy Białej Gwiazdy w ostatnim ligowym spotkaniu przegrali ze stołeczną Legią aż 5:0. „Staraliśmy się zapomnieć o tym meczu. Są jeszcze cztery spotkania do końca sezonu. Nie są to drużyny Legii czy Lecha, więc teoretycznie te mecze powinny być wyrównane. Myślimy tylko o tych pojedynkach. To, co było w Warszawie, niech zostanie za nami”.

Poniedziałkowe spotkanie jest bardzo istotne ze względu na sąsiedztwo obu drużyn w ligowej tabeli. „Wiadomo, że Ruch jest trzy punkty nad nami, ale jak wygramy, to myślę, że ich przeskoczymy. Potem zostaną dwa mecze u siebie, więc jest duża szansa powalczyć. Na pewno nie możemy przegrać w Chorzowie, a zwycięstwo postawi nas w bardzo dobrej sytuacji” – zakończył.
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony