Strona główna » Aktualności » Burliga: Można być rozczarowanym

Burliga: Można być rozczarowanym

Data publikacji: 30-10-2015 23:43



Wisła Kraków bezbramkowo zremisowała z Ruchem Chorzów w meczu 14. kolejki Ekstraklasy. „Prowadziliśmy grę, ale wiadomo, jak grają drużyny, które przyjeżdżają na Reymonta” – mówił po meczu niepocieszony Łukasz Burliga.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Czego zabrakło Wiśle, żeby wygrać? „Myślę, że przede wszystkim bramki. Gdybyśmy ją strzelili, to ten mecz by się otworzył i moglibyśmy swobodniej grać. Ruch musiałby się odkryć i wtedy byśmy ich dobili. To są tak zwane spotkania do pierwszej bramki” – uważa popularny „Bury”.

Łukasz Burliga docenił jednak dobrą organizację gry Niebieskich. „W poprzednich dwóch meczach u siebie mieliśmy dużo sytuacji, a goście więcej szczęścia. Dzisiaj tych okazji było mniej, bo Ruch dobrze grał w defensywie i ciężko jest coś stworzyć w ataku pozycyjnym” – tłumaczył.
 
Bezbramkowy remis z Ruchem oznacza, że Wisła od trzech meczów nie potrafi strzelić bramki w meczu rozgrywanym u siebie. „Najbardziej boli to, że w każdym z tych meczów dominujemy, prowadzimy grę i naprawdę można być rozczarowanym. Przynajmniej dwa z tych trzech spotkań powinniśmy wygrać” – zakończył wypowiedź podopieczny trenera Moskala.
 
PK
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony