Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Burliga: Jest szansa ugryźć Polonię
Data publikacji: 08-03-2013 22:51Przed zawodnikami trenera Tomasza Kulawika trudny, ale zarazem arcyważny pojedynek, bowiem graczom ze stolicy Małopolski niezbędne są punkty. „Najwyższa pora wygrać z Polonią, bo każda passa kiedyś się kończy” – powiedział przed spotkaniem ze stołeczną ekipą Łukasz Burliga.
Czarne Koszule mimo licznych perturbacji, związanych ze zmianą właściciela oraz roszadami w składzie, nie składają broni i dążą do realizacji wyznaczonego celu, jakim jest mistrzostwo Polski. „Polonia gra mądrze od tyłu i traci mało bramek, ale myślę, że my zaczynamy stwarzać sobie coraz więcej sytuacji. Już ten mecz z Jagiellonią był całkiem niezły. Z Podbeskidziem uważam, że troszkę szczęścia zabrakło, bo było kilka dobrych okazji, w tym dwie poprzeczki oraz jeden niepodyktowany karny. Myślę, że coraz lepiej wyglądamy na boisku i jest szansa ugryźć Polonię. Uważam także, że to my będziemy dominować w tym spotkaniu” – wyraził nadzieję Łukasz. „Najwyższa pora wygrać z Polonią, bo każda passa kiedyś się kończy. Jeżeli nie szło nam wcześniej, to myślę, że tym razem sobie poradzimy” – dodał.
Obrońca spod Wawelu wyznał, że wszyscy piłkarze zamierzają grać na maksimum swoich możliwości, nie tylko przeciwko Polonii, ale także w kolejnych rywalizacjach. „Nikt z nas nie będzie się oszczędzał. Jest nas w kadrze ponad dwudziestu zawodników, więc nieważne z kim gramy i o co, każdy zagra na sto procent. Jeśli przytrafi się jakaś kontuzja, to na Jagiellonię do składu może wskoczyć ktoś inny” – kontynuował.
Szkoleniowiec Wiślaków próbuje różnych wariantów, szukając odpowiedniego ustawienia drużyny. Pojawiła się zatem możliwość, iż Łukasz Burliga w potyczce przeciwko stołecznej ekipie wystąpi na lewej pomocy. „Nie ma większego znaczenia, gdzie mnie trener ustawi. Zawsze wszyscy mówili, że jestem uniwersalny. Najważniejsze dla mnie jest to, żeby grać, a teraz prawonożni skrzydłowi często występują na lewej pomocy. Każda pozycja ma swoje plusy i minusy. Jeżeli będę pojawię się w pierwszym składzie, to będę się tylko cieszył” – wyznał.
Zespół Polonii pokazał w obecnych rozgrywkach, że jest mocną i groźną ekipą. Na co zdaniem Łukasza Burligi powinni zwrócić uwagę piłkarze Białej Gwiazdy? „Myślę, że musimy uważać na ich grę z kontry. Grają często cofnięci, czekając na jakiś przechwyt i natychmiastową akcję. Mają szybkich Przybeckiego, Wszołka i tutaj trzeba się skupić na ich kontrach, żeby zabezpieczyć się po stracie piłki” – analizował. Wisła z kolei dobrze prezentuje się w obronie, ale ma duże kłopoty ze skutecznością. „Cały czas jest mankament z tymi bramkami, mimo że mamy sytuacje. Wyłączając mecz w Bełchatowie, gdzie nie było ich zbyt wiele. Tak jak mówiłem wcześniej, zabrakło trochę szczęścia z Podbeskidziem. Myślę, że stworzymy minimum cztery lub pięć dogodnych szans, dlatego postaramy się je w spotkaniu w Warszawie wykorzystać” – mówił.
Zawodnicy z ulicy Reymonta 22 bardzo rzadko decydują się na strzały z dystansu, chcąc „wjechać” z piłką do bramki. „Może czasem powinniśmy uderzyć wcześniej, ale takie strzały z trzydziestu metrów nie mają większego sensu, jeśli są nieprzygotowane. Zawsze staramy się znaleźć jeszcze lepiej ustawionego partnera i to może z tego wynika, że jest mniej strzałów z większej odległości. Na pewno nie jest jednak tak, że ktoś się boi podjąć ryzyko” – zapewnił. „Osobiście lubię najbardziej uderzać z pola karnego, tak do dwudziestego metra. Nie mam super strzału z prostego podbicia, więc z daleka nie próbuję” – zakończył Łukasz Burliga.
AM & K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















