Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Burliga: Długo czekałem na tą szansę
Data publikacji: 12-12-2009 14:32„Długo czekałem na tą szansę, ale starałem się być spokojny. Akurat tak się złożyło, że Pablo Alvarez był kontuzjowany i trener dał mi szansę zagrać” – tak o swojej grze przez pełne 90 minut wypowiadał się Łukasz Burliga.
A kiedy w takim razie sam zainteresowany dowiedział się, że wystąpi w pierwszej jedenastce w meczu z Zagłębiem? „Dzisiaj [w piątek, w dniu meczu] się o tym dowiedziałem o 17:30 na odprawie” – odpowiadał popularny „Bury”.
„Tak na sto procent wiedziałem o swoim występie o 17:30 i zacząłem się powoli do przygotowywać do tego, że zagram w pierwszym składzie. Mecz na poziomie Ekstraklasy wzbudza dodatkowe nerwy, ale mam nadzieję, że nie wyglądało to najgorzej. Najgorsze były pierwsze 10 minut, a później już czułem się normalnie” – dodawał.
Obrońca wstrzymywał się od oceny swojego występu. Ambicji w walce o regularne występy w pierwszym zespole nie można mu jednak odmówić, o czym przypomina przy okazji każdego treningu. „Nie wiem, o to już trzeba zapytać trenera. Ja starałem się z siebie dawać wszystko. Wiem, że stać mnie na lepszą grę, ale myślę, że jak na pierwszy raz nie było aż tak tragicznie” – przyznał piłkarz. „Trenuję na sto procent na treningach. Staram się każdego dnia przekonywać trenera do siebie, a reszta zależy już ode mnie” – kontynuował.
„Bury” mógł liczyć na wsparcie kolegów podczas gry. Okazuje się jednak, że z pomocą przychodzili nie tylko gracze formacji defensywnej. „Szczególnie kapitan Mauro Cantoro często mnie wspierał, Mariusz Jop udzielał mi wskazówek w obronie, Ilie też podpowiadał mi z bramki, a Marcelo w szatni cały czas wspierał mnie na duchu” – wyliczał.
Przydział konkretnej pozycji w danym sektorze boiska jest zwykle sporą niewiadomą w przypadku Łukasza. W rozgrywkach Młodej Ekstraklasy jest wystawiany często jako napastnik, zaś w pierwszym zespole trener Skorża oddelegowuje go do bloku obronnego. Nie przeszkadza mu to jednak podłączać się do akcji ofensywnych zespołu. Wszechstronność to chyba najlepsza puenta jego umiejętności, o czym sam mówi. „W Młodej Ekstraklasie grywałem w pomocy, jak również w ataku, więc starałem się podłączać do akcji. Z wykończeniami akcji było już jednak różnie” – mówił zawodnik. „Nie robi to dla mnie żadnej różnicy. Wszyscy mówią, że jestem uniwersalnym zawodnikiem i można powiedzieć, że wszędzie mogę zagrać. Cieszę się, że dostaję szansę, a czy będzie to w obronie czy w ataku to nie robi mi to większej różnicy” – zaznaczył.
Daniel Kołeczek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















