Strona główna » Aktualności » Burliga: Chciałem dalej grać

Burliga: Chciałem dalej grać

Data publikacji: 28-05-2010 11:22



Łukasz Burliga wrócił do Krakowa ze zgrupowania reprezentacji U-21. Zawodnik zdążył zagrać tylko 14 minut w spotkaniu przeciwko Albanii, bo potem nabawił się kontuzji kostki. Z młodym piłkarzem Wisły porozmawialiśmy o zgrupowaniu kadry i jego przyszłości w Wiśle.

Fot. Janek Hubrich Fot. Janek Hubrich

Jak było na zgrupowaniu reprezentacji U-21?
Wrażenia z pobytu na zgrupowaniu reprezentacji mam ciekawe. Byłem przecież pierwszy raz powołany do kadry U-21. Poza tym byliśmy w najbiedniejszym kraju w Europy, zgodnie ze słowami trenera. Panuje tam zupełnie inna kultura. Pod względem sportowym zapowiadało się dosyć ciekawie, bo byłem przewidywany do grania w pierwszym składzie. Zagrałem, ale niestety w 14. minucie odniosłem pechową kontuzję.

Jak doszło do twojego urazu?

W walce o piłę włożyłem nogę między nogi przeciwnika. Całkiem mi wykręciło kostkę. Po interwencji lekarzy, którzy zamrozili mi nogę, stwierdziłem, że wracam na murawę, bo to tak głupio schodzić po 14. minutach. Niestety, gdy wszedłem na boisko, noga sama się pode mną zginała, więc zasygnalizowałem, że nie dam rady kontynuować gry.

Trener Zamilski od początku ustawiał cię na prawej obronie, czyli tak jak zagrałeś w meczu?
Pierwszego dnia zgrupowania mieliśmy tylko rozruch w Warszawie, w trakcie którego nie było gierki. Na miejscu, w Albanii, pierwszą połowę w wewnętrznej gierce w trakcie treningu grałem na prawej pomocy, drugą na prawej obronie. Trener przed meczem powiedział, że chciałby, żebym grał na prawej obronie.

Mimo tego krótkiego występu rozmawiałeś po meczu z trenerem?

Trener po meczu powiedział mi tylko, że to straszny pech, że odniosłem tą kontuzję, ale tak też się w piłce zdarza. Dla mnie ta kadra rocznikowo dobiega już końca. Podejrzewam, że to mogło być sprawdzenie mnie pod kątem kadry U-23. Wydaje mi się, że te 14 minut nie wyglądało najgorzej. Zdążyłem kilka razy odebrać piłkę, czy ją wybić.

Nie obawiasz się, że ten uraz może ci przeszkodzić w przygotowaniach do nowego sezonu?
Na razie nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, co mi jest. Dziś mam badania, myślę, że w sobotę będzie dokładna diagnoza. Mam nadzieję, że ten uraz nie opóźni moich przygotowań do sezonu i od pierwszego treningu będę mógł normalnie ćwiczyć z drużyną.

A jak wyglądają twoje prawy związane z Wisłą i nową umową z klubem?

Dziś będę rozmawiał z trenerem Kasperczakiem. Dostałem już wstępną ofertę od dyrektora Jarosza i teraz jesteśmy w trakcie rozmów. Mam nadzieję, że zakończą się one niedługą. Na pewno po rozmowie z trenerem Kasperczakiem będę mądrzejszy.

Możesz nam zdradzić, na jak długo byłaby to umowa?
Myślę, że nie jest to wielką tajemnicą: byłaby to umowa na trzy lata.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony