Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Burliga: Będziemy walczyć o komplet punktów
Data publikacji: 17-09-2014 11:20W niedzielny wieczór piłkarze Franciszka Smudy zmierzą się z Legią Warszawa. Przed szlagierem ligi porozmawialiśmy z Łukaszem Burligą, który tego dnia będzie rywalizować między innymi z Tomaszem Brzyskim.
„Nie przygotowuję się specjalnie do tego meczu. Będziemy starali się grać swoją piłkę. Wiemy, że po lewej stronie gra Brzyski, który ma bardzo dobre dośrodkowania, więc na pewno prawy pomocnik będzie musiał pomagać w zadaniach defensywnych. Poza tym jego asysty są głównie po stałych fragmentach gry” – ocenia Burliga.
Drużyna Wisły do niedzielnej potyczki podchodzi z pozycji lidera. Czy daje to psychologiczną przewagę przed pierwszym gwizdkiem sędziego? „Jest to mecz z mistrzem Polski, ale my jesteśmy w dobrych nastrojach, bo wygraliśmy ostatnie cztery spotkania, a w całym sezonie jeszcze nie przegraliśmy. Myślę, że mimo wszystko to Legia jest faworytem tego meczu, bo oni zdobyli mistrzowski tytuł w zeszłym sezonie; rozegrali dobre pojedynki w eliminacjach do Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Nie zmienia to faktu, że będziemy walczyć o komplet punktów” – zapowiada „Bury”.
Legia przed pojedynkiem w Krakowie podejmie na własnym stadionie belgijski KSC Lokeren w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej. „Myślę, że to my powinniśmy być lepiej przygotowani fizycznie, ponieważ spotkanie w pucharach, na trzy dni przed tak prestiżowym pojedynkiem, spowoduje, że nie odzyskają raczej normalnej świeżości. Liczę na to, że będziemy potrafili to wykorzystać” – prognozuje obrońca Wisły.
Niedzielny szlagier obejrzy z trybun komplet widzów. „Na pewno jest to dla nas dodatkowa mobilizacja. W zeszłym roku już graliśmy przy pełnych trybunach, wygraliśmy 1:0, i myślę, że było to bardzo ciekawe spotkanie, chociaż to Legia miała optyczną przewagę. Nie będę miał jednak nic przeciwko temu, jeśli ten wynik się powtórzy”.
W zeszłym sezonie „Bury” nagminnie łapał żółte kartki. W obecnych rozgrywkach stara się unikać spięć, które zakończyłyby się upomnieniem sędziego. „Staram się grać mądrzej i unikać agresywnych wejść. Wiadomo, że w trakcie meczu można sfaulować albo zagrać na pograniczu faulu, ale zrobić to mniej agresywnie. Staram się przekalkulować każde zagranie, bo takie wejścia bezpardonowe kończą się minimum żółtą kartką” – analizuje.
Do składu Białej Gwiazdy wraca Arkadiusz Głowacki, którego w Bydgoszczy zastąpił Michał Czekaj. „Myślę, że Michał z Zawiszą spisał się dobrze. Poza jedną stratą nie popełnił większych błędów, i po takiej przerwie zagrał bardzo dobrze. Wiadomo, że Arek jest osobą, która trzyma nie tylko defensywę, ale całą drużynę, potrafi nas lepiej ustawić na boisku” – kończy.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















