Strona główna » Aktualności » Burliga: Będziemy walczyć do końca

Burliga: Będziemy walczyć do końca

Data publikacji: 16-03-2014 15:50



Łukasz Burliga wrócił dzisiaj po dwumeczowej absencji do składu Wisły Kraków. Obrońca Wisły powiedział, że jego zespół wykazał się wielką wolą walki, co zaskutkowało dobrą postawą w drugiej połowie spotkania z Legią Warszawa.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

„Bury” podkreślił, że zawodnicy Wisły zdawali sobie sprawę z ciężkiej sytuacji, która nastąpiła po czerwonej kartce Arkadiusza Głowackiego. „Wydawało się po pierwszej połowie, że będzie nam bardzo ciężko odrobić straty. Staraliśmy się nie stracić kolejnej bramki i szukać szansy w kontratakach. Po strzeleniu przez nas gola kontaktowego zaczęliśmy wierzyć, że co najmniej remis jest tutaj możliwy. Później super uderzenie Semira i bardzo cieszymy się z tego punktu, bo sytuacja była tragiczna” – powiedział.

Zdaniem prawego obrońcy Białej Gwiazdy to dobra gra jego drużyny, a nie postawa Legionistów zadecydowała o końcowym wyniku. „Myślę, że Legia nas nie zlekceważyła, ale chciała grać spokojnie i strzelić trzecią bramkę. Na pewno nie chcieli się odkrywać. My natomiast graliśmy bardzo konsekwentnie i do końca. Moim zdaniem to nasza zasługa, że udało się zremisować” – dodał.

Zawodnik zespołu Franciszka Smudy powiedział, że pomimo gry w dziesięciu Wisła mogła nawet zwyciężyć w dzisiejszym spotkaniu. „Mieliśmy pewne założenia taktyczne. Dopiero w przerwie trener zmodyfikował naszą taktykę. Było nerwowo do końca pierwszej połowy. Cieszymy się, że udało nam się zakończyć w taki sposób mecz. Dodam tylko, że gdyby nie minimalny spalony Pawła Brożka pod koniec spotkania to udałoby nam się może i wygrać, a graliśmy ponad godzinę w osłabieniu” – podkreślił.

Na koniec Łukasz Burliga stwierdził, że ma nadzieję, że dzisiejsza gra w drugiej połowie przekuje się na dobre rezultaty w kolejnych spotkaniach. „Udowodniliśmy, że nie ma dla nas sytuacji nie do pokonania. Myślę, że teraz w każdym meczu, nawet jeśli będziemy przegrywać, nie złożymy broni i będziemy walczyć do końca. Mam nadzieję, że dzisiejszy wynik i postawa poniosą nas w spotkaniu z Zawiszą oraz podczas kolejnych meczów ” – zakończył.

W. Cieśla
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony