Strona główna » Aktualności » Bunoza: Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy

Bunoza: Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy

Data publikacji: 19-09-2011 21:19



Gordan Bunoza może zaliczyć mecz z GKS-em Bełchatów do udanych. Młody obrońca wszedł na boisko po przerwie, zmieniając kontuzjowanego Osmana Chaveza i zagrał dobre spotkanie, prezentując czasami swoje ofensywne zagrania.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

To był dla Was łatwy mecz?
Nie. Każdy mecz jest trudny. Myślę, że zagraliśmy dobrze. W pierwszej połowie co prawda nie strzeliliśmy bramki, ale w drugiej zdobyliśmy dwa gole. Myślę, że powinniśmy strzelić więcej bramek.

Co możesz powiedzieć o swojej grze?
Trener dał mi szansę na grę, bo Osman doznał kontuzji. Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy. Starałem się zagrać jak mogłem najlepiej, pewnie i dokładnie. Mam nadzieję, że zagram również w następnym meczu. Jeśli trener dokona takiego wyboru, to jestem gotowy.

Jesteś zadowolony z tego, że zagrałeś?
Tak. Wszedłem na boisko w drugiej połowie, strzeliliśmy wtedy dwa gole i wygraliśmy cały mecz.

Kilka razy ruszyłeś z akcją do przodu, jak napastnik. Skąd taka gra u środkowego obrońcy?

Taki jest mój styl gry. W moim poprzednim klubie też tak grałem. Kiedy widzę szansę i mam piłkę, idę do przodu. Oczywiście, kiedy widzą to środkowi pomocnicy, jak Czarek czy Sobol, muszą wrócić za mnie do obrony. Lubię tak grać. Nie strzeliłem jeszcze bramki, ale zaliczyłem w ten sposób asystę, w meczu z Hajdukiem Split.

GKS Bełchatów tak naprawdę nic nie pokazał w Krakowie.

Niby nic, ale gdyby wykorzystał szansę z pierwszych minut, to mielibyśmy trudniej. Ale nie zrobili tego i to my przejęliśmy inicjatywę. Mieliśmy tyle okazji potem, że powinniśmy strzelić więcej goli.

Po strzelonych golach Dudu zacząłeś czyścić jego buta.

Tak (śmiech). Przed meczem powiedziałem mu, że jak zdobędzie bramkę, to musi coś pokazać. I wymyślił taki żarcik.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony