Strona główna » Aktualności » Buchalik: Zabrakło determinacji

Buchalik: Zabrakło determinacji

Data publikacji: 31-05-2015 18:28



Podopieczni Kazimierza Moskala przegrali dzisiaj z Legią Warszawa 0:1. Bramkarz Wisły Michał Buchalik nie zawinił przy straconej bramce, strzelonej przez Jakuba Rzeźniczaka. Jak sam powiedział, zabrakło w tej sytuacji determinacji i prawidłowego krycia.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Zawodnicy Wisły wiedzieli, że wygrana może dać im miejsce w tabeli gwarantujące grę w pucharach. „W przypadku zwycięstwa mogliśmy awansować na czwarte miejsce, premiowane awansem do europejskich pucharów. Na chwilę obecną ta perspektywa się od nas oddala. Na pewno matematyczne szanse są, będziemy walczyć do końca. Czas pokaże, co będzie na koniec” – powiedział Buchalik.

Bramkarz Białej Gwiazdy mówił o sytuacji, w której Legia zdobyła gola. „Szkoda tej bramki. Kuba Rzeźniczak uderzył z wysokości kolan. Zabrakło nam determinacji i krycia do końca. Myślę, że z przebiegu meczu zasłużyliśmy przynajmniej na jeden punkt” – stwierdził.

„Buchal” odniósł się do straconych punktów w końcówkach ostatnich meczów. „Wiadomo, że gdybyśmy policzyli te wszystkie stracone bramki w ostatnich minutach spotkań to dzisiaj walczylibyśmy z Legią i Lechem o mistrzostwo. Niestety czasu nie cofniemy” – podkreślił.

Golkiper zespołu z R22 krótko ocenił przebieg rywalizacji: „Nie graliśmy złej piłki. Może do przerwy trochę gorzej to wyglądało. Później stworzyliśmy kilka sytuacji. Brakowało nam szczęścia, szczególnie przy strzale Semira, kiedy po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek. Powinniśmy naprawdę zdobyć przynajmniej jeden punkt”.

Na koniec Buchalik został zapytany, czy jemu i jego kolegom z zespołu nie zabraknie motywacji w dwóch ostatnich spotkaniach. „Na pewno nie. Zostały dwa mecze i sześć punktów do zdobycia. Mamy szansę na puchary i musimy grać do końca. Wiara w zespole jest pomimo dzisiejszej porażki. Tym bardziej, że nie zasłużyliśmy na porażkę. Trzeba myśleć o meczu ze Śląskiem i trzeba go wygrać” – zakończył.

Witold Cieśla
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony