Strona główna » Aktualności » Buchalik: Jestem gotowy

Buchalik: Jestem gotowy

Data publikacji: 12-02-2015 11:26



Michał Buchalik w trakcie zimowych przygotowań do drugiego etapu rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy doznał urazu lewego kolana. Na szczęście bramkarz Wisły jest już zdrowy i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zagrał w jutrzejszym meczu przeciwko Lechii Gdańsk.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Decyzja o tym, że pojedzie on na pierwszy wiosenny mecz zapadła wczoraj. „Uznaliśmy z lekarzem, że jestem w stu procentach gotowy do gry. Na wczorajszym treningu wszystko było okej, dlatego śmiało mogę stwierdzić, że zostałem przygotowany do tego meczu, podobnie jak cała drużyna. Gdy doznałem urazu na treningu, to pierwsza diagnoza lekarza była taka, że przerwa w treningach potrwa ok. dwóch tygodni. Porozmawiałem jednak z naszym fizjoterapeutą Marcinem Biszytgą i powiedziałem mu, że za wszelką cenę chcę wystąpić w tym meczu. Muszę skierować duże podziękowania do niego, gdyż dużo ćwiczyliśmy i dzięki tej pracy udało nam się osiągnąć cel”.
 
Na pozycji bramkarza, w trakcie zimowego okienka transferowego, doszło do wzmocnienia konkurencji dzięki osobie Michała Miśkiewicza. „Już wcześniej mówiłem, że zamierzam robić swoje. Dla mnie najważniejszy jest dobry trening i to, żeby w każdym kolejnym meczu wykorzystać szansę, którą dostanę oraz potwierdzać, że dzisiaj to ja będę w bramce Wisły” - deklaruje Buchalik.
 
Dla golkipera Białej Gwiazdy jutrzejszy mecz będzie powrotem w znajome strony. „Spędziłem w Lechii dwa i pół roku. Zbyt dużo zawodników z tamtej kadry nie pozostało, ale na pewno powrót do Gdańska i na stadion PGE Arena będzie dodatkowym smaczkiem. W dodatku na trybunach usiądzie rodzina od strony mojej żony, która pochodzi z Kaszub. Dla mnie najważniejsze jest jednak to, żeby skupić się na meczu i osiągnąć korzystny wynik”.
 
Pierwszy mecz po zimowej przerwie niesie ze sobą znaki zapytania. „Na pewno ten pierwszy mecz zawsze jest pewnego rodzaju niewiadomą. Nie wiemy, czego możemy się spodziewać w stu procentach po Lechii. Trudno powiedzieć, w jaki sposób zagrają. Mamy jednak świadomość, że my jesteśmy dobrze przygotowani do tego spotkania, a do Gdańska jedziemy z nadzieją na dobry start” - zapewnia „Buchal”.
 
Wyniki meczów sparingowych podczas obozu w Turcji nie były zbyt korzystne dla podopiecznych Franciszka Smudy, jednak ci nie zwracają uwagi na rezultaty gier kontrolnych. „Jeśli chodzi o mnie, to nie biorę pod uwagę tych wyników, bo sparingi to jedno, a wszystko i tak zweryfikują spotkania ligowe. Rozegrałem całą rundę jesienną, a to dodaje najwięcej pewności siebie i doświadczenia. To, że opuściłem dwa ostatnie sparingi, nie wpłynie na moją formę sportową” - kończy Buchalik.
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony