Strona główna » Aktualności » Buchalik: Do Warszawy po przełamanie

Buchalik: Do Warszawy po przełamanie

Data publikacji: 08-03-2015 10:01



Biała Gwiazda poniosła drugą porażkę z rzędu. Bramkarz Wisły Kraków - Michał Buchalik liczy, że mecz w Warszawie okaże się dla jego zespołu momentem przełomowym w obecnej rundzie T-Mobile Ekstraklasy.

Fot. Rafał Rusek Fot. Rafał Rusek

Bramka dla gości padła w podobny sposób, jak jeden z goli w ostatnim meczu w Bełchatowie. Jednak zdaniem Buchalika nie można porównywać straconych goli do siebie. „Każda sytuacja jest inna. Najgorsze jest to, że znowu piłka wpadła do siatki. Przegraliśmy arcyważny mecz” – podkreślił.

Zdaniem bramkarza Białej Gwiazdy, jego drużyna miała kilka okazji bramkowych i powinna ten mecz wygrać. „Nasza gra na pewno nie wyglądała źle. Gdybyśmy mieli więcej szczęścia, to mogliśmy strzelić trzy, cztery bramki. Niestety go zabrakło. Zawisza w pierwszej połowie oddał tylko jeden groźny strzał. W drugich 45 minutach wyglądało to już trochę inaczej. Ale myślę, że mogliśmy ten mecz wygrać” – stwierdził.

Najważniejsze dla Buchalika są zwycięstwa, odnoszone czasem kosztem stylu, w jaki się je odnosi. „Pomimo tego, że nie zagraliśmy źle, to nie potrafiliśmy zdobyć trzech punktów. Musimy grać tak, żeby przede wszystkim wygrywać. Stylu nikt nie pamięta na drugi dzień. Liczy się korzystny wynik” - ocenił.

Golkiper Wisły Kraków został zapytany o atmosferę w szatni w przerwie wczorajszego spotkania. „To co dzieje się w szatni, zostaje w niej. Każdy z nas na pewno się mobilizował. Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia. Zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy zaatakować. Wierzyliśmy w to, że jeżeli zdobędziemy pierwszą bramkę, to padną kolejne” – mówił.

W najbliższych kolejkach zespół z Reymonta czeka rywalizacja z drużynami z górnej części tabeli, a także derbowy pojedynek z Cracovią. „Terminarz jest ciężki. Następne spotkanie gramy w Warszawie z Legią. Nie stoimy na straconej pozycji. Może to będzie dla nas mecz, który da nam przełamanie i w końcu zaczniemy punktować” – powiedział Buchalik.

Bramkarz Białej Gwiazdy podkreślił, że obowiązkiem jego i kolegów są zwycięstwa. „Wisła to jest klub, który powinien grać o najwyższe cele, więc kibice mają prawo wymagać od nas zwycięstw. Niestety póki co nie możemy w tej rundzie zdobyć trzech punktów” – dodał.

Buchalik jednoznacznie stwierdził, że Wiślacy walczą na boisku z pełnym zaangażowaniem. „Każdy wie w jakiej jesteśmy sytuacji. Naprawdę dajemy z siebie wszystko. Proszę mi wierzyć, że nikt nie odpuszcza. Mobilizujemy się nawzajem i gramy na sto procent. Brakuje nam szczęścia i nie możemy umieścić piłki w siatce rywala. Futbol charakteryzuje się tym, że może paść każdy wynik. Jak widać, możliwa jest porażka pomimo kreowania sytuacji bramkowych. Nie braliśmy porażki pod uwagę. Celem było pierwsze zwycięstwo” – zakończył.

Witold Cieśla
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony