Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Brzęczek: Jesteśmy wściekli
Brzęczek: Jesteśmy wściekli
Data publikacji: 08-08-2017 23:22Wisła Kraków po raz kolejny pokazała miejsce w szeregu płockiej imienniczce. Po dwóch bramkach z karnych autorstwa Ivána Gonzáleza, Biała Gwiazda zapewniła sobie awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Dla podopiecznych Jerzego Brzęczka porażka oznaczała koniec krótkiej przygody z tymi rozgrywkami.
Fot. Przemek Marczewski
„Wyszliśmy na prowadzenie, kontrolowaliśmy to spotkanie, mieliśmy super akcję, dobrze wykończoną - zabrakło szczęścia i ten mecz skończyłby się inaczej. Okoliczności tych dwóch karnych i porażka w takim stylu dodatkowo boli” - przyznał nowy opiekun Nafciarzy, który nie ma szczęścia do krakowskiej drużyny.
Dwie porażki w cztery dni
Szkoleniowiec gości miał wątpliwości co do słuszności decyzji arbitra, zwłaszcza przy drugiej jedenastce. „Wydaje mi się że Igor dostał w brzuch, dopiero potem w ręce. Gratuluję chłopakom walki i momentami bardzo dobrej gry. Niestety, puchar się dla nas skończył” - gorzko skwitował były 42-krotny reprezentant Polski.
Podobnie, jak i Kiko Ramírez, trener Brzęczek zdecydował się na przetestowanie kilku dotychczas rezerwowych piłkarzy. „Mamy bardzo wyrównaną kadrę, zmiennicy pokazali że mają umiejętności i jakość. Chcieliśmy im dać szansę, bo wcześniej nie mieli na to okazji w starciach ligowych. Przez pryzmat całego meczu byliśmy lepsi niż w Płocku. W ciągu czterech dni przegraliśmy jednak dwa razy z Wisłą Kraków i ani razu na to nie zasłużyliśmy. Jesteśmy wściekli, bo po dwóch naprawdę dobrych meczach nie mamy ani punktów, ani pucharów” - przyznał 46-letni trener.
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















