Strona główna » Aktualności » „Brozio” chciałby zagrać w Hiszpanii

„Brozio” chciałby zagrać w Hiszpanii

Data publikacji: 05-02-2010 21:18



W czwartek Paweł Brożek po raz pierwszy mógł wziąć udział w treningu pierwszej drużyny Białej Gwiazdy. „Mam nadzieję, że w Hiszpanii, gdzie ta nawierzchnia będzie inna niż tutaj, będę mógł robić więcej” – powiedział na piątkowym spotkaniu z dziennikarzami napastnik.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Zawodnik nie może jeszcze ćwiczyć z pełnym obciążeniem. „Czuję jeszcze to spojenie łonowe. Mam nadzieję, że w Hiszpanii, gdzie ta nawierzchnia będzie inna niż tutaj w Krakowie, będę mógł robić więcej. Przede wszystkim chciałbym zagrać w jakimś sparingu” – mówił Paweł.

”To kontuzja, która ciągnie się od dłuższego czasu i oczywiście w tej chwili nie chcielibyśmy nic przyspieszać, bo nie ma takiej potrzeby. Jeśli będzie taka możliwość i będę w pełni sił, to będę chciał zagrać sparing” – dodał piłkarz.

”Brozio” przyznał, że rozważana była opcja operacji, po której jednak dłużej wracałby do zdrowia. „Od grudnia już wiedziałem, że raczej nie pojadę na pierwszy obóz. Taka kontuzja dość długo trwa, dlatego spodziewałem się, że dwa do trzech miesięcy miałbym rozbrat z piłką. I tak się stało. W tej chwili ingerencja chirurga dawała mi tylko 80% szans na to, że wrócę do pełnej dyspozycji, dlatego postanowiliśmy leczyć to zachowawczo. Gdybym podjął się jakiegoś zabiegu, to ta rehabilitacja na pewno potrwałaby o wiele, wiele dłużej” – powiedział. „Jest to na tyle duże zwyrodnienie, że powstawało przez parę miesięcy. Potrzeba sporo czasu, żeby wzmocnić mięśnie przywodziciela i przede wszystkim mięśnie skośne brzucha. Oczywiście chciałbym grać bez bólu, natomiast jest taka możliwość, że podczas tego obozu i do meczu z GKS-em Bełchatów wszystko będzie w porządku” – stwierdził zawodnik.

Nie mogło zabraknąć też pytań o transfery. Paweł przyznał, że jego przejście do Fulham to zamknięty rozdział. „Wątpię, żeby ktokolwiek z klubów zagranicznych brał kontuzjowanego zawodnika, dlatego byłem przygotowany na to, że w tym okienku na pewno nie opuszczę Wisły” – powiedział dziennikarzom napastnik.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony