Strona główna » Aktualności » Brożek: Sami się zaskoczyliśmy

Brożek: Sami się zaskoczyliśmy

Data publikacji: 21-07-2009 20:11



W poprzedniej konfrontacji z Levadią Paweł Brożek nie zdobył bramki, mimo że miał ku temu doskonałą okazję. W środę ponownie stanie przed szansą na pokonanie bramkarza estońskiego zespołu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W Sosnowcu Wisła Kraków miała za zadanie pokonać Levadię, ale tylko szczęśliwie zremisowała. W tamtym spotkaniu zawodnikom przeszkadzał nie tylko ulewny deszcz, ale również upał. „Tutaj jest idealnie dla piłkarza pod względem temperatury. Nie tak, jak było w Sosnowcu – 30 stopni w cieniu, gdzie ciężko nam było oddychać. Ale zobaczymy jutro. Boisko wygląda dobrze. Mam nadzieję, że zagramy o wiele lepiej niż w Sosnowcu” – powiedział napastnik Wisły, Paweł Brożek.

„Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Nie mogliśmy przygotowywać się do jednego meczu z Levadią, tylko musimy patrzeć na całą rundę jesienną. I pod tym kątem przygotowywaliśmy się z trenerem. Wydaje mi się, że w ciągu tygodnia nabraliśmy trochę świeżości i będzie to jutro widać” – dodał.

Pytany o ocenę rywala po pierwszym meczu, Paweł odpowiedział: „Nie zaskoczyli nas zbytnio. Można powiedzieć, że my sami zaskoczyliśmy się swoją postawą na boisku. A co można powiedzieć o przeciwniku? Pewnie staną na własnej połowie i będą wybijać długie piłki na tych groźnych, moim zdaniem, dwóch napastników i szukać szczęścia pod naszą bramką”.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony