Strona główna » Aktualności » Brożek: Piłkarze rezerwowi bardzo nam pomogli

Brożek: Piłkarze rezerwowi bardzo nam pomogli

Data publikacji: 12-09-2014 20:56



Napastnik krakowskiej Wisły, Paweł Brożek, odnotował w potyczce z Zawiszą 102. trafienie w barwach Białej Gwiazdy w T-Mobile Ekstraklasie, zrównując się tym samym z Maciejem Żurawskim.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Spotkanie w Bydgoszczy dostarczyło nie tylko sporo bramek, ale i emocji. „Można powiedzieć, że ten mecz znowu mógł się zakończyć w 20. minucie, bo mieliśmy sytuację na 2:0, 3:0, nawet 4:0. Do tego czasu graliśmy bardzo dobrze, szybko wymienialiśmy piłkę, natomiast później stanęliśmy” – powiedział Paweł Brożek. „Z drugiej strony lepiej zaczął grać Zawisza i to miało wpływ na naszą dyspozycję. Natomiast trzeba zaznaczyć, że to, co się wydarzyło między 25. a 60. minutą, na pewno w spotkaniu z Legią nie przejdzie” – zauważył.

Przełomowym momentem było zdobycie przez Wiślaków bramki wyrównującej, która dodała skrzydeł podopiecznym trenera Smudy. „Bardzo ważna była bramka na 2:2 dla nas, ona podniosła nas psychicznie i poszliśmy za ciosem, co było istotne. Wydaje mi się, że zwycięstwo w takim stylu także pomoże zespołowi” – kontynuował. Brożek w spotkaniu z Zawiszą zdobył 102. trafienie w barwach Wisły, doganiając Macieja Żurawskiego. „Rozmawiałem z nim przed meczem i życzył mi tego” – uśmiechnął się napastnik z Krakowa.

Z dobrej strony pokazał się debiutujący w zespole spod Wawelu Stępiński, który nie tylko zaliczył trafienie, ale także wywalczył rzut karny. „Tak naprawdę cieszymy się z tego, bo wniósł dużo wigoru. Dodatkowo zdobył bramkę i wywalczył rzut karny. Piłkarze rezerwowi bardzo nam pomogli” – podkreślił. „Dzisiaj Sarki fajnie wszedł w mecz, czekaliśmy na jego dobry moment  i ten moment nastąpił w ważnym spotkaniu i bardzo nam pomógł” – dodał.


Przed piłkarzami ze stolicy Małopolski hitowy pojedynek z warszawską Legią przed własną publicznością. „Teraz mamy dwa dni wolnego, a od poniedziałku skupiamy się na Legii” – wyjawił. „To są bardzo prestiżowe spotkania, więc specjalnie nikt nas nie musi mobilizować, tutaj jest dużo Wiślaków, którzy wiedzą, co znaczy taka rywalizacja” – zakończył snajper krakowskiej Wisły.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony