Strona główna » Aktualności » Brożek: Jest niedosyt

Brożek: Jest niedosyt

Data publikacji: 27-08-2017 14:00



„Powinniśmy ten mecz wygrać. Mieliśmy go pod kontrolą. Oczywiście Lechia w drugiej połowie grała lepszą piłkę, natomiast nie stworzyli jakiejś sytuacji, która mogłaby nam jakoś specjalnie zagrozić” - stwierdził Paweł Brożek. W sobotni wieczór Wisła zremisowała z gdańską Lechią 1:1. 

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„To 1:0 dało nam pewien komfort. Mogliśmy troszeczkę poczekać na to, co zrobi przeciwnik. Nie potrafiliśmy wykorzystać tego, że szczególnie w kontrataku mamy szybkich zawodników. Druga połowa nie do końca wyszła tak, jak chcieliśmy” - mówił po spotkaniu „Broziu”. Napastnik Białej Gwiazdy dodał, że wszyscy bardzo żałują straconej bramki w starciu z Lechią. 
 
Gdański kryzys 
 
Brożek nie chciał zaraz po potyczce oceniać sobotniego przeciwnika. „Na pewno mają jakiś mały kryzys, bo nie wygrywają meczów. Przegrali u siebie z Sandecją i właśnie to chcieliśmy wykorzystać”. Wiślacki napastnik przyznał, że w jego drużynie nastąpiło ostatnio kilka zmian spowodowanych kontuzjami, które wpływają na postawę Białej Gwiazdy. „Szczególnie w drugiej połowie ta gra się nie zazębiała”. 
 
Według „Brozia” Wisła powinna wygrać sobotnie starcie. „Jest niedosyt. Szczególnie po meczu w Lubinie czy Zabrzu, gdzie graliśmy dobrą piłkę, a tak naprawdę nie zdobyliśmy żadnego punktu. Przed sezonem jednak trzecie miejsce wziąłbym w ciemno” - zakończył Brożek. 
 
Angelika Stankowska
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 


do góry strony