Strona główna » Aktualności » Brożek: Dużo walki, mało gry

Brożek: Dużo walki, mało gry

Data publikacji: 22-10-2013 20:55



We wtorek rozpoczęliśmy mały maraton meczów Białej Gwiazdy przy Reymonta. Tego dnia Wisła zmierzyła się z Lechią Gdańsk w rozgrywkach Pucharu Polski. Na tym etapie rozgrywek jeden mecz decyduje o awansie do ćwierćfinału. Tym razem krakowianie musieli uznać wyższość gości z Gdańska i pożegnali się z Pucharem Polski.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

To nie był najlepszy mecz w Waszym wykonaniu.
Chyba każdy widział, że z naszej strony ten mecz się odbył, ale nic ciekawego o tym spotkaniu nie można powiedzieć.

Jak się czułeś dziś w roli kapitana, zastępując Arka Głowackiego?
Taka była potrzeba. Parę razy byłem już kapitanem, więc nie była to dla mnie nowość.

Nie mieliście zbyt wielu sytuacji do zdobycia bramki.

Ten mecz, szczerze powiedziawszy, był smutny. Tak naprawdę bez jednej dogodnej sytuacji zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Dużo walki, ale mało gry.

Po odpadnięciu z Pucharu Polski skupicie się na lidze?
Nasza kadra jest taka, jaka jest. Na pewno priorytetem jest liga i trener dał odpocząć czołowym zawodnikom. Jestem przekonany, że w sobotę zagramy lepszy mecz.

Czego zabrakło dzisiaj, determinacji?

Trudno powiedzieć. W porównaniu do ostatniego meczu, pięciu czy sześciu zawodników z pierwszego składu nie grało. To zgranie w dzisiejszym zestawieniu w niektórych momentach wyglądało naprawdę fatalnie.

Trenerzy chcą podtrzymać w zespole ducha zwycięstwa, więc na pewno zagracie z Zagłębiem o trzy punkty. Trzy porażki z rzędu mogłyby was podłamać…
Nie boję się tego, bo tak naprawdę może nie zagraliśmy wielkiego spotkania w Bydgoszczy, ale gdyby ta czerwona kartka nie przytrafiła się Gordanowi, to pewnie dowieźlibyśmy zwycięstwo. Zawisza miała swoje sytuacje, niby kontrolowała grę, ale do pewnego momentu nic z tego nie wynikało.

Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony