Strona główna » Aktualności » Brlek: Zagraliśmy jak nie my

Brlek: Zagraliśmy jak nie my

Data publikacji: 13-05-2017 19:04



Wisła uległa Jagiellonii Białystok 0:2 w meczu 33. kolejki Ekstraklasy. Dowodzeni wyjątkowo przez Radosława Sobolewskiego piłkarze nie stworzyli wielu sytuacji, a najlepszą z nich miał Petar Brlek, który był bardzo bliski pokonania Mariana Kelemena.

Fot. Krzysztof Pulak Fot. Krzysztof Pulak

Chorwat tak podsumował to spotkanie: „Myślę, że to nie Jagiellonia była tak dobra, tylko to my zagraliśmy nie na naszym poziomie. W ostatnich dwóch meczach nie pokazaliśmy się z dobrej strony i jeżeli w następnych chcemy wygrywać, to musimy grać dużo lepiej”.

Skuteczni do bólu
 
Po zwycięstwie Jagiellonia nadal utrzymywać się będzie na czele ligowej tabeli. Do końca sezonu pozostały cztery mecze, więc szanse na zwycięstwo w Ekstraklasie rosną. „Jagiellonia jest drużyną, która może zdobyć tytuł mistrzowski. Być może nie grają najlepszego futbolu w Polsce, ale są skuteczni i wiedzą, jak wykorzystywać sytuacje. Przekonaliśmy się o tym dzisiaj” - przyznał „Pero”. 
 
To właśnie Brlek miał na nodze piłkę na 1:1, lecz chybił z 10 metrów po podaniu Jakuba Bartosza. To w perspektywie dziewięćdziesięciu minut niewiele. „Jak na Wisłę Kraków, stworzyliśmy sobie zbyt mało sytuacji. Powinniśmy grać dużo bardziej ofensywnie, zwłaszcza skoro jesteśmy w górnej ósemce. Cieszę się, że w Kielcach gramy już w środę, bo będzie okazja do zrehabilitowania się w oczach naszych kibiców” - stwierdził chorwacki rozgrywający. 
 
Pora naprawić błędy
 
Mecz z Koroną już w środę. Wiśle znowu przyjdzie się mierzyć na wyjeździe. „Kielce to trudny rywal, szczególnie u siebie, ale żaden mecz w ósemce nie jest łatwizną. Musimy przeanalizować naszą grę i poprawić błędy, które ostatnio popełnialiśmy. Wtedy będzie dobrze”.
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony