Strona główna » Aktualności » Brlek: Porażka w dziwnych okolicznościach

Brlek: Porażka w dziwnych okolicznościach

Data publikacji: 17-05-2017 21:55



Petar Brlek był bez wątpienia jedną z pierwszoplanowych postaci w barwach Wisły. Już w 6. minucie sprawił, że stadion przy ul. Ściegiennego ucichł, a później mógł jeszcze dołożyć kolejne trafienie. Pomocnik z jednej strony jest zadowolony z dyspozycji drużyny, ale z drugiej nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć porażki z Koroną.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Zagraliśmy naprawdę dobrą pierwszą połowę. Nieźle weszliśmy także w drugą część spotkania, ale straciliśmy bramkę i grało nam się trochę trudniej. Na pewno jednak mogę powiedzieć, że dzisiaj bardziej istotne są okoliczności, w jakich straciliśmy punkty. Są one co najmniej dziwne…” - zastanawiał się rozgoryczony Chorwat.
 
Czesko-chorwacka kooperacja
 
23-latek po raz kolejny umieścił piłkę w siatce. To już jego ósme trafienie w tym sezonie, ale Brleka bardziej cieszy dobra akcja całego zespołu i fantastyczna asysta Zdenka Ondráška. „Tak, ten gol był bardzo ładny, ale brawa należą się całej ekipie. Na końcu Zdeněk zgrał mi świetną piłkę - jest niezwykle silny w polu karnym i bez problemu znalazł sobie trochę wolnej przestrzeni w szesnastce Korony. Generalnie uważam, iż zaprezentowaliśmy się w Kielcach poprawnie, ale też po tym starciu oczekiwaliśmy dużo więcej”.
 
Już w sobotę Biała Gwiazda podejmie Pogoń Szczecin i będzie miała okazję zrehabilitować się za ostatnie porażki. Walka o piątą lokatę wciąż jest sprawą otwartą. „Teraz nie mamy wyboru. Musimy wygrać z Pogonią dla naszych fanów, którzy zawsze wspierają nas na stadionie. Po trzech niezbyt korzystnych rezultatach chcemy się przełamać również dla nas samych i powalczyć o piątą pozycję w tabeli” - podkreśla Brlek. 
 
Michał Hardek
Buro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony