Strona główna » Aktualności » Braterskie starcie

Braterskie starcie

Data publikacji: 29-04-2015 11:00



Na zakończenie rundy zasadniczej T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław przed własną publicznością podejmować będzie krakowską Wisłę. Stolica Dolnego Śląska zawsze była wiślakom przychylna, jednak dziś walka toczyć się będzie o coś więcej. Oba zespoły stoczą bój o 4. miejsce w ligowej tabeli, gwarantujące lepszy start w fazie finałowej. Możemy więc być pewni, że żadna ze stron nie odpuści.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Sportowa rywalizacja obydwu klubów trwa już ponad pół wieku. Licząc wszystkie możliwe rozgrywki oraz mecze towarzyskie, to jedenastki Wisły i Śląska stawały naprzeciw siebie 71 razy. Oczywiście najczęściej stawką meczów pomiędzy Białą Gwiazdą a WKS-em było mistrzostwo Polski. Dzisiejsze spotkanie będzie 60. meczem tych drużyn rozegranym na poziomie Ekstraklasy. Bilans dotychczasowych pojedynków jest bardzo wyrównany, gdyż oba kluby zgodnie zwyciężały po 23 razy, a 13 gier zakończyło się remisem. Wszystko zaczęło się 7 listopada 1965 roku, kiedy to we Wrocławiu, na Stadionie Olimpijskim, Śląsk podejmował Wisłę pierwszy raz w meczu o punkty. Spotkanie sprzed niemal 50 lat zakończyło się remisem 1:1, a bramki zdobyli Paweł Śpiewok dla gospodarzy i Czesław Studnicki dla przyjezdnych.

Ze wspomnianych 59 spotkań dokładnie 29 rozegranych zostało we Wrocławiu. Na tym trudnym terenie wiślacy potrafili ograć Śląsk 7 razy, w 16 meczach ponosząc porażkę, a w pozostałych 6 remisując. Po raz ostatni Biała Gwiazda przywiozła trzy punkty z Wrocławia 25 listopada 2011 roku, pokonując gospodarzy 1:0 po golu Rafała Boguskiego, którego nasz napastnik zdobył, wykorzystując rzut karny. Dwa lata wcześniej odbył się o wiele ciekawszy mecz, w którym krakowianie również okazali się lepsi od piłkarzy Śląska. Na początku października 2009 roku oba kluby zmierzyły się w 9. kolejce Ekstraklasy przy Oporowskiej we Wrocławiu. W pierwszej połowie kibice mogli zobaczyć tylko jednego gola zdobytego przez Pawła Brożka, który wykorzystał błąd Łukasiewicza i nie dał żadnych szans bramkarzowi gospodarzy. Kilkanaście minut po rozpoczęciu drugiej części meczu na 2:0 podwyższył Piotr Ćwielong. Trzecią bramkę dla Wisły zdobył natomiast Patryk Malecki, który wykorzystał świetne podanie od Andraża Kirma. Honorowe trafienie dla wrocławian zaliczył Sebastian Dudek, wykorzystując rzut karny i ustalając tym samym wynik meczu na 3:1.

Jeśli wziąć pod uwagę mecze rozegrane w Ekstraklasie, to bilans bramkowy nie jest aż tak wyrównany. Piłkarze Białej Gwiazdy odnotowali 66 skutecznych trafień, tracąc przy tym 56 bramek. Najlepszym strzelcem Wisły w meczach przeciwko wrocławianom jest Kazimierz Kmiecik ze swoimi 8 golami na koncie. Zaraz za jego plecami znajduje się Paweł Brożek z 5 trafieniami.

Jesienią oba kluby spotkały się w Krakowie przy Reymonta, gdzie podzieliły się punktami, remisując 1:1. Najpierw prowadzenie w 17. minucie objęli goście, a karnego pewnie wykorzystał Flavio Paixao. Długo trzeba było czekać na kolejnego gola i wyrównanie rywalizacji przez Wisłę, ale naprawdę było warto. Krakowianie przeprowadzili koronkową akcję w tercecie Stilić-Stępiński-Brożek, którą na gola zamienił ten ostatni.

W poprzedniej kolejce Śląsk w Poznaniu przegrał z Lechem 0:2 i obecnie zajmuje miejsce numer 5. Wisła natomiast pokonała przed własną publicznością Koronę Kielce 2:0 i kosztem właśnie wrocławian awansowała na 4. pozycję w tabeli.

Dziś może wydarzyć się naprawdę wszystko, bo stres i emocje są nieodłączną częścią tak ważnych spotkań. Jedno jest jednak pewne, Stadion Miejski we Wrocławiu już za parę godzin będzie areną najciekawszego starcia tej kolejki. Dwa zaprzyjaźnione kluby zmierzą się w walce o prestiż i lepszą pozycję wyjściową do rywalizacji w grupie mistrzowskiej, a kibice wspólnie stworzą niezapomnianą oprawę tego widowiska. Oby tylko Ci z Krakowa wracali do domu weselsi.

Początek meczu przyjaźni: Śląsk Wrocław – Wisła Kraków o godzinie 20.30.

Trzymajcie kciuki za Białą Gwiazdę!

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony