Strona główna » Aktualności » Bramka i zwycięstwo dla Sobolewskiego

Bramka i zwycięstwo dla Sobolewskiego

Data publikacji: 02-10-2009 23:19



Patryk Małecki zdobył jedną bramkę w meczu ze Śląskiem Wrocław. Zwycięstwo oraz gola młody piłkarz zadedykował kontuzjowanemu Radosławowi Sobolewskiemu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Dzisiaj my byliśmy lepszą drużyną. Stworzyliśmy więcej sytuacji i powinniśmy wygrać wyżej. Ale cieszy to, że strzeliliśmy na wyjeździe trzy bramki. Niepotrzebnie straciliśmy ta głupią bramkę z rzutu karnego, ale najważniejsze są trzy punkty” – powiedział po meczu Patryk Małecki.

Wiślak przyznał, że jego drużynie grało się lepiej po czerwonej kartce dla Piotra Celebana ze Śląska. „Drużyna Śląska straciła bardzo dobrego obrońcę, jakim jest Celeban. To nam ułatwiło grę, stwarzaliśmy więcej sytuacji”.

Małecki wystąpił dzisiaj na pozycji napastnika, a nie prawego pomocnika, jak to było w poprzednich spotkaniach. „Cieszy mnie bardzo, że strzelam bramki. Po to mnie trener przesunął do ataku. Ale cieszy mnie bardziej to, że Wisła wygrywa. Po 9 meczach mamy osiem zwycięstw, jeden remis, także czego chcieć więcej?” – pytał retorycznie. Wisła mogła wygrać dużo wyżej, jednak swoich okazji na strzelenie bramki nie wykorzystał m.in. Andraż Kirm. „Wydaje mi się, że jak strzeli bramkę, to się przełamie. Najważniejsze, że stwarza sobie sytuacje. Wydaje mi się, że strzeli tą bramkę i wtedy worek z nimi się otworzy” – podkreślił zawodnik.

Patryk spisuje się w lidze dobrze, jednak nadal nie doczekał się powołania do pierwszej kadry Polski. „Cóż mogę zrobić? W każdym meczu udowadniam, że jestem jakąś tam wiodącą postacią, że staram się grać jak najlepiej w piłkę. Wydaje mi się, że jakoś mi to wychodzi. A to, że jadę na kadrę U-21, to już nie ode mnie zależy. Robię wszystko, żeby jechać na tą pierwszą reprezentację, ale widocznie Stefan Majewski  ma swoje koncepcje, nie widzi mnie w składzie. Na pewno nie będę się tym denerwował. Mam swoje U-21, ciężkie mecze przed nami i na tym się skupiam” – stwierdził.

Wielkim nieobecnym we Wrocławiu był Radosław Sobolewski, który z powodu kontuzji nie zagra do końca sezonu. Zdaniem Patryka, to nie on jest zawodnikiem, który pod nieobecność „Sobola” ma być liderem drużyny. „Mam dopiero 21 lat. Może jestem żywiołowy na boisku, niekiedy przesadzam z tym, że krzyczę na chłopaków, ale to są nerwy. Nie powinienem, bo są oni starsi, ale nie lubię przegrywać. A taką wiodącą postacią jest Paweł Brożek, Arkadiusz Głowacki. Każdy mecz będziemy chcieli wygrywać dla Radka Sobolewskiego. Ale musimy pokazać, że bez niego też potrafimy wygrywać. Ja to zwycięstwo i strzeloną bramkę dedykuję Radkowi, bo jest to wielki charakter i jest dla mnie przykładem, jak być bardzo dobrym piłkarzem” – powiedział „Mały”.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony