Strona główna » Aktualności » Bonus Maora

Bonus Maora

Data publikacji: 01-12-2011 13:50



Na ten dzień kibice Wisły czekali długo. Wydawało się, że po wrześniowej kontuzji nie zobaczą Maora Meliksona na boisku do wiosny, ale pomocnik być może zagra już dzisiaj wieczorem w Lidze Europejskiej przeciwko Odense.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

„To były trudne miesiące dla mnie. Teraz można zauważyć na mojej twarzy uśmiech. Mam nadzieję, że po meczu będę uśmiechał się więcej” – mówi Maor Melikson. „To przykre, kiedy patrzy się na drużynę z zewnątrz, nie można zagrać i nie można jej pomóc. Wierzę, że to się skończyło” – dodaje piłkarz.

W spotkaniu ze Śląskiem po raz pierwszy, również po kontuzji, zagrał Patryk Małecki. „Mały” zaliczył 15-minutowy występ. Na ile minut gry gotowy jest Maor? „Nadal nie wiem. To zależy od trenera i od tego, co on zadecyduje. Ale to nie problem dla mnie. Jeśli trener zechce, zagram cały mecz, chociaż trudno powiedzieć, w jakiej jestem formie. Zostały tylko cztery mecze do przerwy zimowej. Nie mogę narzekać na to, bo myślałem, że nie będę mógł zagrać w tej rundzie w ogóle. To dla mnie taki mały bonus” – zauważa Melikson.

Zdaniem pomocnika Białej Gwiazdy, pierwsze spotkanie Wisły z Odense wcale nie było takie złe w wykonaniu krakowian. „Chociaż przegraliśmy, to mieliśmy swoje okazje na bramki. Teraz obie drużyny mają niezbyt duże szanse na awans, ale postaramy się dzisiaj wygrać i wtedy zobaczymy, co dalej” – mówi Maor Melikson.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony