Strona główna » Aktualności » Bohaterowie dubletu #2: Marcin Kuźba

Bohaterowie dubletu #2: Marcin Kuźba

Data publikacji: 11-05-2018 21:06



Sezon 2002/2003 dla Białej Gwiazdy był jak sen. Piękna kampania w Pucharze UEFA, mistrzostwo Polski i Puchar Polski - czyż mogło być piękniej? We wszystkich rozgrywkach wystąpiło wówczas 23 piłkarzy - a jednym z najbardziej wyróżniających się był Marcin Kuźba. Dziś pora przypomnieć sobie jego osiągnięcia z debiutanckiego sezonu. 


Gdy przed sezonem 2002/2003 Tomasz Frankowski nabawił się kontuzji, która miała go eliminować na niemal pół roku, wiadomo było, że Maciej Żurawski potrzebuje otrzaskanego w ligowych bojach kompana, by Biała Gwiazda nadal mogła grać z preferowaną przez Henryka Kasperczaka taktyką z dwójką napastników. Na zgrupowaniu w Le Havre do zespołu ówczesnego wicemistrza Polski dołączył właśnie Marcin Kuźba, który poprzedni sezon spędził we francuskim Saint-Etienne. Trzy bramki zdobyte w 26 spotkaniach Ligue 1 nie napawały wielkim optymizmem, ale dobra dyspozycja w meczach sparingowych sprawiła, że „Kuźbik” przekonał do siebie sztab szkoleniowy Wisełki.

Specjalista od dubletów
 
Na pierwszy ligowy mecz Kuźby kibice czekali do 2. kolejki I ligi. W starciu z Ruchem Chorzów nowy napastnik gola jeszcze nie strzelił, lecz walnie przyczynił się do zwycięstwa 5:2, notując dwie asysty. W kolejnych trzech spotkaniach piłka po strzałach Kuźby nadal nie chciała przekroczyć linii bramkowej, jednak niepokój fanów Wisły szybko został zażegnany - w rewanżowym starciu z Glentoranem Belfast „Kuźbik” dwa razy wpakował piłkę do siatki. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Co prawda, w starciu z Legią jeszcze nie udało się pokonać golkipera rywali, jednak w potyczce z Pogonią Kuźba ponownie dołożył dwa trafienia do zwycięstwa 3:0. 
 
Wiślak bardzo umiłował sobie strzelanie dubletów. Oprócz pojedynczej bramki z NK Primorje, Kuźba ponownie uzyskał dublet w pojedynkach z bramkarzami KSZO Ostrowiec Św., Polonią Warszawa i Lechem Poznań. Do podwójnych trafień doszły także „jedynki” w starciach z Groclinem Dyskobolią, Odrą Wodzisław Śląski i Wisłą Płock. Do bramek w lidze należało doliczyć także niezliczone asysty w pucharach. Tam Kuźba asystował, a gole zdobywał Żurawski czy Uche. Na swą bramkę w dalszych fazach europejskich rozgrywek „Kuźbik” czekał aż do wiosny - i wydawało się, że gol ten może dać upragniony awans do ćwierćfinału Pucharu UEFA. Idealne podanie od Kalu Uche, strzał w długi róg koło rozpaczliwie interweniującego Marchegianiego i bramka dająca prowadzenie w dwumeczu z Lazio - pięknie się to zapowiadało. Niestety, to rzymianie strzelili później dwie bramki i to oni mogli się cieszyć z awansu. 

Bohater Pucharu, kat płocczan
 
Na pocieszenie Wiślakom została liga i Puchar Polski. Sportowa złość Kuźby dała o sobie znać na dwa sposoby - w pierwszym wiosennym meczu I ligi napastnik niemal w pojedynkę rozbił Ruch Chorzów, aplikując Sebastianowi Nowakowi hat-tricka, w drugim zaś wyleciał z boiska za atak łokciem na jednego z piłkarzy Szczakowianki. Przez kolejnych kilka meczów wyborowy strzelec nieco się zaciął, lecz tuż przed rewanżem w finale Pucharu Polski odblokował się kolejnym hat-trickiem w starciu z Odrą Wodzisław Śląski. Całe szczęście - w pierwszym spotkaniu finałowym drugich najważniejszych krajowych rozgrywek Wisła Kraków sensacyjnie uległa u siebie Wiśle Płock 0:1. Na szczęście w ówczesnych rozgrywkach finał rozgrywany był w trybie dwumeczowym. Przy Łukasiewicza szybko zrobiło się 1:0 dla Białej Gwiazdy po strzale Żurawskiego, a obie drużyny walczyły o trofeum do… 60 minuty. Wtedy to w odstępie 120 sekund Kuźba załadował dwie bramki Pawłowi Kapsie, czym pozbawił szans płocczan. 
 
Pierwsze trofeum zostało zdobyte 14 maja 2003 roku, na drugie trzeba było poczekać jeszcze ponad dwa tygodnie. W międzyczasie „Kuźbik” ponownie strzelił dwie bramki Wiśle Płock, którą szczególnie sobie „umiłował”. Po kolejnej wyjazdowej wygranej z Nafciarzami Białej Gwieździe potrzebny był jeszcze jeden triumf. Ten stał się faktem 31 maja, po skromnej wygranej 1:0 z Widzewem Łódź. W nim Kuźba nie strzelił już gola. 
 
Licznik Kuźby zatrzymał się na 21 ligowych golach w 27 rozegranych meczach. Do tego należy dodać 3 gole w 6 meczach Pucharu Polski oraz 4 trafienia w 10 europejskich pojedynkach. Dwa hat-tricki i osiem dubletów oraz doprowadzenie do hegemonii w Polsce - tak wyglądał sezon 2002/2003 w wykonaniu snajpera Wisły. Bez „Kuźbika” tych sukcesów bez wątpienia by nie było - dlatego też jeden z ojców sukcesu z sezonu 2002/2003 bezwzględnie zasługuje na tytuł „Bohatera Dubletu”!
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony